Ludzie i style

Bez wielkich słów

Rozmowa z Kubą Błaszczykowskim, piłkarzem i twórcą fundacji pomagającej innym

„Nie lubię przegrywać. Nawet gdy rywalizacja jest towarzyska, w prywatnym gronie, to muszę być pierwszy”. „Nie lubię przegrywać. Nawet gdy rywalizacja jest towarzyska, w prywatnym gronie, to muszę być pierwszy”. Aleksiej Witwicki / Forum
Czuję się niezręcznie, gdy dorabia się do tej mojej działalności charytatywnej jakieś legendy – mówi Kuba Błaszczykowski, piłkarz, a zarazem twórca fundacji pomagającej innym.
„Kilka razy w życiu, gdy stałem na rozwidleniu dróg, wybrałem tę właściwą – najczęściej z pomocą ludzi, którzy mnie tam delikatnie popchnęli”.Piotr Piwowarski/SE/EAST NEWS „Kilka razy w życiu, gdy stałem na rozwidleniu dróg, wybrałem tę właściwą – najczęściej z pomocą ludzi, którzy mnie tam delikatnie popchnęli”.

KUBA BŁASZCZYKOWSKI: – To chyba nie będzie długa rozmowa.

MARCIN PIĄTEK: – Dlaczego?
Bo jeśli chodzi o działalność charytatywną, to trzeba robić, a nie się tym chwalić.

Ale szum przyciągnie pieniądze. Więcej potrzebujących skorzysta.
Niestety, do propagowania się nie nadaję. Od razu zapala mi się lampka, że ludzie odbiorą to jako autopromocję, przechwałki. Nikt mnie nie musi za to klepać po plecach ani nagradzać, robię to po prostu z potrzeby serducha.

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Ludzie i style; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Bez wielkich słów"

Czytaj także

Świat

Dekolonizacja Pacyfiku trwa. Jest nowe nowe państwo

20 lat po zakończeniu wojny domowej Bougainville 98 proc. uczestników referendum opowiedziało się za niepodległością. Na razie jednak trudno być optymistą, co do przyszłości tego niewielkiego kraju.

Dominik Sipiński
11.12.2019