Ludzie i style

Taki bury śnieg

Dlaczego polskie narciarstwo alpejskie kuleje

Maryna Gąsienica-Daniel, jedyna reprezentantka Polski na mistrzostwach świata w Åre. Maryna Gąsienica-Daniel, jedyna reprezentantka Polski na mistrzostwach świata w Åre. Christian Bruna/EPA / PAP
W narciarstwie zjazdowym idzie nam gorzej niż innym. Nie ze względu na brak dostępu do tras czy pieniędzy. To raczej kwestia naszych wad narodowych.
Petra Vlhova po zdobyciu brązu w slalomie w Åre.Marco Trovati/Pentaphoto/IPP/Reporter/EAST NEWS Petra Vlhova po zdobyciu brązu w slalomie w Åre.

Na zakończonych niedawno mistrzostwach świata w narciarstwie alpejskim Polska reprezentowana była symbolicznie. Cała kadra narodowa sprowadzała się do osoby Maryny Gąsienicy-Daniel. Pojechało z nią do Åre dwóch trenerów oraz odpowiedzialny za szkolenie alpejczyków w Polskim Związku Narciarskim Stanisław Czarnota. Zabrakło fizjoterapeuty, więc gdy Marynę rozbolały plecy, na pomoc pospieszył masażysta współpracujący na co dzień ze słowackim rodzeństwem Žampów. Z powodu bólu pleców skończyła rywalizację w slalomie gigancie w czwartej dziesiątce – grubo poniżej oczekiwań.

Polityka 9.2019 (3200) z dnia 26.02.2019; Ludzie i style; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Taki bury śnieg"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?