Ludzie i style

Czysta ojczysta

Uroki dzikiej Wisły

„Dar Mazowsza”, czyli tradycyjna szkuta, zaprojektowana przez „wiślaka” Roberta Jankowskiego, zbudowana z wolontariuszami pod okiem szkutnika Dominika Wichmana. „Dar Mazowsza”, czyli tradycyjna szkuta, zaprojektowana przez „wiślaka” Roberta Jankowskiego, zbudowana z wolontariuszami pod okiem szkutnika Dominika Wichmana. Agnieszka Rodowicz / Polityka
Ma ponad tysiąc kilometrów długości, a jej dorzecze zajmuje ponad połowę Polski. Ale przez lata Polacy odwrócili się od swojej największej rzeki. Dzięki temu dziś to prawdziwy skarb: ostatnia tak duża, półnaturalna rzeka w Europie. Jej najdzikszy odcinek płynie przez Mazowsze.
Jedna z wysp na Wiśle na wysokości wsi Tarnów.Agnieszka Rodowicz/Polityka Jedna z wysp na Wiśle na wysokości wsi Tarnów.

Prawisła i jej dolina kształtowały się podczas ostatniego zlodowacenia 11520 tys. lat temu. Gdy lądolód skandynawski osiągnął swój maksymalny zasięg, jego czoło biegło od Zielonej Góry, przez Konin, Płock, Niedzicę, na wschód. Wisła, napotykając tę przeszkodę, skręcała na zachód. Płynęła przez dzisiejsze Niemcy i uchodziła do Morza Północnego. Osiągała wtedy miejscami szerokość 18 km. Pamiątką po tym czasie jest ostry zakręt rzeki na zachód powyżej Warszawy, a także wydmy i bagna Puszczy Kampinoskiej, niegdyś część pradoliny Wisły.

Polityka 33.2019 (3223) z dnia 12.08.2019; Ludzie i style; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Czysta ojczysta"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >