Ludzie i style

Czarne koła

Wypadki kolarzy

Teraz jedzie się po bandzie. Pedałuje na wysokim tętnie. Zmęczonym kolarzom trudniej zachować ostrożność i koncentrację. Teraz jedzie się po bandzie. Pedałuje na wysokim tętnie. Zmęczonym kolarzom trudniej zachować ostrożność i koncentrację. Doug Pensinger / Getty Images
Zawodowym peletonem raz po raz wstrząsają wiadomości o ciężkich wypadkach kolarzy. To tylko kumulacja pecha czy coś więcej?
W kolarzach na ogół zwyciężała natura prawdziwych twardzieli.PantherMedia W kolarzach na ogół zwyciężała natura prawdziwych twardzieli.

Zakończony niedawno Tour de Pologne przesłoniła tragedia. Na trzecim etapie wyścigu 22-letni Belg Bjorg Lambrecht nagle zjechał z trasy i uderzył w przydrożny betonowy przepust. Zmarł na stole operacyjnym wskutek obrażeń narządów wewnętrznych. Kilka tygodni wcześniej w niemal identycznych okolicznościach na wyścigu w Małopolsce rozbił się Karol Domagalski. Uszkodził nerkę, wątrobę, śledzionę, złamał miednicę, żebra, wyrostek lędźwiowy oraz nadgarstek. Przez kilka tygodni był w śpiączce, teraz rozpoczyna mozolną rehabilitację.

Polityka 34.2019 (3224) z dnia 20.08.2019; Ludzie i style; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarne koła"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >