Ludzie i style

O pakowaniu mandżurów

O pakowaniu mandżurów: z dedykacją dla PiS. Objaśniamy nowe słowa

Hasło „pakujemy mandżury” coraz częściej oznaczało coś mniej istotnego, np. ostentacyjne wyjście z nudnej imprezy. Hasło „pakujemy mandżury” coraz częściej oznaczało coś mniej istotnego, np. ostentacyjne wyjście z nudnej imprezy. Shutterstock
Kojarzące się z historycznym regionem Chin słowo „mandżur” to synonim XVIII-wiecznych „manatków” (pochodzenia włoskiego).

Trwa głosowanie na Młodzieżowe Słowo Roku. A w organizowanym po raz drugi plebiscycie na Boomerskie Słowo Roku zwyciężyła właśnie fraza „proszę ja ciebie” (obok „facetki” i „za moich czasów”). Są w potocznej polszczyźnie wyrazy, które spokojnie mogłyby trafić do obu. Przypomina o tym nieustająca popularność hasła „pakuj mandżur”. A łatwo było sobie o niej przypomnieć tuż po ogłoszeniu prognozowanych wyników wyborów, kiedy to twitterowy profil Tygodnika NIE apelował: „Mati, pakuj mandżur”. Podobnych apeli było więcej. Zresztą już „pakujcie kuwety” Szymona Hołowni – najmocniejszy bodaj szlagwort przedwyborczej debaty w TVP, skierowany do „tłustych kotów” obozu władzy – wyraźnie do tej frazy nawiązywało.

Kojarzące się z historycznym regionem Chin słowo to synonim XVIII-wiecznych „manatków” (pochodzenia włoskiego), jeszcze starszego „tobołka” (o prasłowiańskich korzeniach) i trudniejszego do klasyfikacji wiekowej, wieloznacznego „tłumoka”. W pewnym momencie mandżury (rzeczy osobiste) pakowali tylko kończący wyrok więźniowie, ale z gwary więziennej wyraz trafił – jak wiele innych – do slangu ulicznego i tekstów rapowych. Bywało, że wróżył czyjś koniec („Brak lasek w pierwszym rzędzie? Pakuj mandżur, panie raper!” – rapował Peja), ale hasło „pakujemy mandżury” coraz częściej oznaczało coś mniej istotnego, np. ostentacyjne wyjście z nudnej imprezy. Raperzy powtarzali je tak często, że stało się dla nich synonimem niematerialnego tobołka własnego stylu, zestawu narzędzi muzycznych i lirycznych („Pakuję swój muzyczny mandżur” Gangu Albanii). „Nieraz zaglądam tam na dno, może coś złowię, do wersu się przyda/Biorę do studia ten mandżur marny, ale ostatnio nieczęsto tam bywam” – rapuje Taco Hemingway na najnowszej płycie.

Polityka 44.2023 (3437) z dnia 24.10.2023; Ludzie i style; s. 101
Oryginalny tytuł tekstu: "O pakowaniu mandżurów"
Reklama