Z małymi trollami w miasto
Odwiedzamy Helsinki. Śladami Tove Jansson i małych trolli, które kończą 80 lat
Rząd żółtych kamienic po obu stronach ulicy Luotsikatu w dzielnicy Katajanokka rozświetla miasto przykryte szarym niebem. W jednej z nich, pod numerem cztery, urodziła się Tove Jansson. W oknie naprzeciwko widać nawet pluszową maskotkę Muminka. W tym roku mija 80 lat od momentu, w którym Tove Jansson zadebiutowała pierwszą częścią serii, zatytułowaną „Małe trolle i duża powódź”, i świat usłyszał o Muminkach. Dla autorki kreacja baśniowego świata była odskocznią od trudów wojennych lat, dla czytelników stała się kultową opowieścią nie tylko z dzieciństwa.
W Helsinkach na ślady Tove Jansson można natknąć się na każdym kroku. Niedaleko jej rodzinnego domu znajduje się sobór Uspieński, obok jest niewielki skwer, gdzie autorka spędzała czas jako dziecko. Dzisiaj to park Tove Jansson. W całym mieście można też spotkać samą pisarkę. A dokładnie – rzeźbione figury, do których pozowała swojemu ojcu Viktorowi. Jedną z najbardziej znanych jest syrena zdobiąca fontannę na placu w parku Esplanadi. Rzeźba rodzinna okrasza też grób autorki na cmentarzu Hietaniemi.