Pozdrowienia z Pandory
Pozdrowienia z Pandory! Trzeci „Avatar” okazał się sukcesem kasowym. I wiralowym
„Avatar: Ogień i popiół” to trzecia wyprawa Jamesa Camerona na planetę Pandora zamieszkaną przez kotowatych kosmitów zwanych Na’vi, a zarazem kolejny kasowy i frekwencyjny sukces. Wraz z nim przychodzą memy. Długa przerwa między pierwszą częścią (rewolucyjny technicznie „Avatar” z 2009 r.) a „Istotą wody” (2022 r.) sprawiła, że pojawiło się sporo złośliwych memów. Fanów superbohaterów Marvela, wychowanych na franczyzowych wojnach, bolało, że dzieło Camerona (a nie „Avengersi”) wciąż okupuje pierwsze miejsce listy najbardziej dochodowych filmów wszech czasów, kolportowali więc memy o jego „braku kulturowego wpływu”.
Jeśli jednak ów mityczny „wpływ kulturowy” mierzy się memicznością, to seria nie ma powodu do wstydu. Po premierze „Ognia i popiołu” tiktokerki z miejsca przypomniały piosenkę Willow Smith „Wait a Minute!” z frazami w kosmicznym języku Pandory. Druga i trzecia część sagi Camerona (obie stanowią fabularną całość) opowiada o nowym pokoleniu bohaterów. To zaś zachęciło fanów do rozkręcania trendu: „Ile miało się lat w czasie premiery pierwszej części”. A piosenka Smith stała się doskonałym podkładem do prezentacji przebrań i makijaży inspirowanych Na’vi.
Czytaj też: Rok w liczbach. Tropem Spotify Wrapped poszły Koleo, Duolingo i nie tylko
Trzecia część okazała się wiralowa z powodu nowej pary antybohaterów kradnących cały show: narkotycznej wiedźmy Varang zafascynowanej ogniem i pochodzącego z Ziemi Quaritcha. Ich relacja wpisuje się w memy o „najbardziej rasistowskim typie, jakiego znasz, i jego pochodzącej z Azji żonie”.