Czcionki na barykadzie
Czcionki na barykadzie! Ideologiczna rozgrywka ludzi Trumpa objęła nawet litery
Ideologiczna rozgrywka, jaką prowadzi administracja Donalda Trumpa, objęła litery. Od miesiąca oficjalnym krojem pisma amerykańskiej władzy jest Times New Roman, krój szeryfowy, czyli taki, w którym litery mają „daszki” na końcach kresek. Wycofano czcionkę Calibri, uproszczoną i bezszeryfową, którą od 2023 r. zapisywała swoje dokumenty poprzednia administracja. Kroje szeryfowe, w tym Times New Roman, są uważane przez specjalistów od dostępności za mniej czytelne dla osób słabowidzących, dyslektyków i seniorów.
– Wyobraźmy sobie słowo, w którym stoją obok siebie litery „m” i „n”. Kiedy osoba słabowidząca używająca lupy systemowej powiększy słowo z sąsiadującymi „m” i „n” zapisanymi czcionką Times New Roman, to te dwie litery niemal skleją się podstawami, utrudniając przeczytanie i zrozumienie słowa. Te same litery „m” i „n” zapisane krojem bezszeryfowym będą bardziej czytelne dzięki większemu odstępowi między nimi – wyjaśnia Krzysztof Garski, ekspert dostępności cyfrowej.
Czytaj też: Szampański rozstrój? Początek nowego roku może zasmucić. Nadciąga „psychiczny smog”
Czcionki bez szeryfów
Decyzja amerykańskiej administracji wcale nie jest błaha, to kolejny etap tzw. rollbacku (zwijania) polityki dostępności i równego dostępu – DEIA, o której sekretarz stanu Mark Rubio mówi, że trzeba z nią skończyć, bo była rozrzutna. DEIA to skrót od słów: diversity, equity, inclusion and accessibility, czyli różnorodność, równość, włączanie i dostępność.