Sprytny klocek
Sprytny klocek: Lego pokazało system Smart Play. Czyli co właściwie?
40 lat temu firma Lego wprowadziła system Light & Sound – pudełko na baterię 9 V z wypustkami, do którego można było podłączyć klocki z migającymi światełkami, a także imitującymi syrenę strażacką czy dźwięki kosmolotu. Współczesnym dzieciom wyrosłym w nasyconym elektroniką świecie trudno byłoby zrozumieć, jakie to było ekscytujące.
Zaprezentowany teraz przez Lego system Smart Play to odległy wnuczek tamtych zabawek. Jego sercem jest klocek Smart Brick, zawierający syntezator dźwięku, świecące diody, masę mikroskopijnych czujników (m.in. ruchu i koloru) oraz wbudowaną baterię ładowaną bezprzewodowo. Ideą „sprytnego klocka” jest dostarczanie cyfrowych przeżyć bez konieczności użycia ekranu – dotychczasowe próby rozszerzania zabawy (jak Lego Vidiyo, nieudana odpowiedź na TikToka, czy rozszerzające rzeczywistość Hidden Side) opierały się na użyciu smartfonów i aplikacji, co jednak odciągało od zabawy w realnym świecie. Od lat 90. gry wideo były największą konkurencją dla zabawy klockami; Lego, nie mogąc z nimi walczyć, postanowiło się przyłączyć. Bezpośrednim protoplastą systemu Smart Play jest interaktywna figurka z gry „Mario Bros.”, reagująca na kolorowe kody kreskowe, wydająca dźwięki znane z konsoli.
Czytaj też: Photoshop ma konkurencję. Canva jest za darmo, „bez haczyków i sprzedaży danych”
Smart Brick, efekt 10 lat badań nad preferencjami małych konsumentów, idzie znacznie dalej. To magiczne pudełeczko, które reaguje na znaczniki ukryte w klockach-tagach i specjalnych figurkach. To one mówią, jaki dźwięk ma wydawać klocek – czy zagrać marsz imperialny z „Gwiezdnych wojen”, zabuczeć jak silnik samolotu czy naśladować kaczkę.