Jak jeść to samo i się nie nudzić
Jak jeść to samo i się nie nudzić. Mnie ta monotonia pomogła zrzucić 70 kg
Od 13 lat jem to samo śniadanie. Dlaczego? Bo dzięki temu zawsze wiem, co zjeść, nigdy nie brakuje mi produktów, a po tych wszystkich latach pierwszy posiłek dnia przygotowuję już niemal z zamkniętymi oczami. To odruch. Część mojej codziennej (zbawiennej) monotonii. A jak to się zaczęło?
Był 1 stycznia 2010 r. Ważyłem w tamtej chwili 150 kg. Miałem 70 kg nadwagi. Powiedzieć, że było mi ciężko ze sobą, to nic nie powiedzieć. Borykałem się z nadwagą całe życie, ale problem nigdy nie był tak duży jak wtedy. Siedziałem więc w to noworoczne popołudnie i zastanawiałem się, co zrobić ze swoim życiem.
Tak, wiem: postanowienia noworoczne to nie jest mądra rzecz. Zima to w naturze czas odpoczynku, regeneracji sił. W tym kontekście popularny w naszej kulturze pomysł, by rozpoczynać rewolucyjne zmiany w życiu właśnie 1 stycznia, jest absurdalny.
Wtedy po prostu chyba zacząłem się bać – i martwić się o siebie. Nie trzeba bowiem wykształcenia medycznego, by rozumieć, że 70 kg nadwagi to prosta droga do bardzo wielu chorób, pomijając już samą otyłość, która jest poważnym problemem. A że pochodzę z rodziny lekarskiej, tym bardziej zdawałem sobie z tego sprawę. Ale miałem też w sobie jakąś energię do zmian.
Co zrobiłby ktoś inny na moim miejscu? Przeszedłby na dietę. Spróbowałby zrzucić kilkanaście, może kilkadziesiąt kilogramów. Byle pozbyć się tego nadbagażu i choć na chwilę oddalić widmo chorób czy nawet śmierci. Ja jednak wychodziłem z założenia, że jeśli coś robić, to raz, a dobrze. Jeśli mam zmieniać to, co jem, nie ma sensu przechodzić na jakąś niedopasowaną do mnie dietę, której nie rozumiem i która mi nie smakuje. Wiedziałem, że muszę zrobić dużo więcej: zmienić sposób odżywiania i życia. Na zawsze.
Czytaj też: