Memy z akt
Memy z akt Epsteina. Miłośnicy czarnego humoru próbują rozbroić tę bombę
Jeffrey Epstein został memem chwilę po swojej tajemniczej śmierci w celi w 2019 r. Skrót EDKH (Epstein Didn’t Kill Himself) podający w wątpliwość samobójstwo przestępcy był jednocześnie hasłem wywoławczym wierzących w teorie spiskowe i zwykłym żartem krążącym w sieci. Także ujawnienie akt Epsteina szybko stało się elementem „nowej normalności”. Z jednej strony poszukiwacze sensacji, tropiciele spisków i miłośnicy prawdziwej zbrodni dostali nową zabawkę (akta można w wygodny sposób, przypominający aplikacje pocztowe, przeglądać na stronie: jmail.world). Z drugiej – twórcy memów i miłośnicy czarnego humoru próbują rozbroić tę ciężką tematykę, za cel stawiają sobie sprawców.
Obiektem żartów stał się m.in. Elon Musk, wedle ujawnionych maili zabiegający o wizytę na wyspie Epsteina – i zbyt obciachowy, żeby go zaprosić. W satyrycznych filmikach odgrywany jest np. jako klasowy przegryw próbujący zabiegać o względy fajniejszych kolegów. Inne filmy to odpowiedź na retorykę kultu MAGA, który stara się rozmyć związki Donalda Trumpa z Epsteinem. Na pytanie ich twórców: „Co zrobisz, jeśli twój ulubiony celebryta jest w tych aktach”, poza oczywistą odpowiedzią: „Przestanie być moim ulubieńcem”, pojawiły się prześmiewcze: „Nie wydaje mi się, żeby Kermit Żaba się tam znalazł”.
Czytaj też: Lepsza pierwsza para. Zohran Mamdani i Rama Duwaji robią furorę w Nowym Jorku
To reakcje normalnych ludzi, ale sieć zamieszkują także rozmaite dziwolągi, agenci wrażych sił i chaosu. W ich filmikach, produkowanych za pomocą AI, Epstein wyrasta na bohatera, dorodnego samca z incelskich fantazji (podobnie za pomocą sztucznej inteligencji pokazywali się Musk i Trump).