Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Hymn na cześć pyr

Hymn na cześć pyr. Jak trafiły na polskie stoły? I kto się nimi zajadał w Poznaniu

Pyry z gzikiem Pyry z gzikiem Bartek Kieżun
Ziemniaki to w Polsce rzecz stosunkowo nowa. Jak trafiły na nasze stoły? Zajrzyjmy do stolicy pyr.

Na początku XVI w. nad Wisłą pojawili się artyści, rzeźbiarze i kamieniarze z Italii. Był wśród nich Giovanni Battista di Quadro z Ponte Tresa na szwajcarsko-włoskim pograniczu. Okoliczne ziemie należały do biskupa Mediolanu i wszędzie hodowano węgorze. Battista nie chciał zapewne zajmować się całe życie rybami i wybrał emigrację. Początkowo projektował dla władców Saksonii, ale 13 marca 1551 r. podpisał umowę z władzami Poznania na przebudowę gotyckiego ratusza, pamiętającego jeszcze czeską dynastię Przemyślidów. Musiał już być ceniony, bo powierzono mu też przebudowę katedry w Płocku i zamku biskupiego w Krobi.

Nie wszystko poszło tak, jak sobie wymarzył, nadmiar pracy nieco go przygniótł. Nie dotrzymał terminów, a sprawę do sądu oddał Benedykt Izdbieński, biskup Poznania. Władzom miasta najwyraźniej to nie przeszkadzało, bo mimo opóźnień zatrudniły go na stanowisku miejskiego architekta. Battista pełnił tę funkcję przez dekadę. Dostał też angaż przy przebudowie Zamku Królewskiego w Warszawie.

Do historii przeszedł jednak głównie jako człowiek, który odmienił poznański ratusz. Zgodnie z wymaganiami władz budynek podwyższył i dobudował wieżę, z której rozbrzmiewał grany na trąbce hejnał, jeden z najstarszych w Polsce. Wybudował też trójkondygnacyjną loggię na wschodniej fasadzie budynku, która wciąż zachwyca wyjątkową harmonią. Między drugą i trzecią kondygnacją umieścił rząd medalionów z podobiznami wielkich postaci starożytności, m.in. Juliusza Cezara, Wergiliusza i Homera. Z prawej i lewej strony umieszczono postaci Piastów, natomiast ponad nią – na attyce – wizerunki Jagiellonów. Pozostałe strony elewacji nie są aż tak okazałe, zdobią je głównie łacińskie inskrypcje.

Gmach szybko obrósł legendami, z których najpiękniejsza jest ta o królu kruków, którego wyleczył syn miejskiego trębacza pełniącego straż na wieży ratuszowej.

Polityka 9.2026 (3553) z dnia 24.02.2026; Ludzie i Style; s. 97
Oryginalny tytuł tekstu: "Hymn na cześć pyr"
Reklama