Dres w chińskim stylu
Dres w chińskim stylu. Dlaczego nowa kolekcja Adidasa wywołała tyle emocji?
Z okazji chińskiego Nowego Roku – kolejnym miesiącom 2026 r. patronuje koń – firma Adidas zaprezentowała kolekcję stworzoną we współpracy z marką CLOT. Stoi za nią pochodzący z Hongkongu aktor i celebryta Edison Chen; powstała w 2003 r. jako pomost między tradycją i modą uliczną – i taka też jest nowa kolekcja Adidasa. Jednym z jej elementów jest nowoczesna wariacja na temat chińskiej kurtki Tang, zapinanej na charakterystyczne troczki.
To nie pierwszy raz, gdy Adidas sięga po tę inspirację. Kurtki łączące dwie tradycje: ubrań z czasów dynastii Qing i trzech pasków („Poczuj dziedzictwo Adidas za każdym razem, gdy założysz tę bluzę dresową. Charakterystyczne trzy paski biegną wzdłuż rękawów, łącząc Cię z dekadami dumy z drużyny i sportowych osiągnięć”) były już przedmiotem pożądania modowych influencerów na początku ubiegłego roku – który Chińczykom upłynął pod znakiem węża. Odcienie zielonego, niebieskiego, czerwonego i musztardowego nawiązywały do klasycznych satynowych strojów, a luźny styl – bardziej uliczny niż sportowy – i krój unisex (wedle metki zaprojektowany dla „azjatyckich ciał”) sprawiały, że kurtka była wdzięcznym elementem stylizacji. Pasowała zarówno do krótkich spódniczek filigranowych influencerek, jak i potężnie zbudowanych miłośników street wearu. Ale przede wszystkim nie można było jej dostać poza Chinami – komu więc udało się ją kupić w czasie wycieczki lub sprowadzić, ten dysponował wyróżniającym się strojem.
Element niedostępności właśnie stracił na znaczeniu, bo na początku lutego kurtki pojawiły się we flagowych sklepach Adidasa w europejskich stolicach, a także w sprzedaży online, dla wylosowanych szczęśliwców. Po polsku kurtka została nazwana „bluzą dresową w chińskim stylu” i wyceniona na 479 zł.