Trybunka pod młotek
Trybunka pod młotek. Słynne mównice Christie’s od twórcy... iPhone’a
Najsłynniejszy dom aukcyjny na świecie, Christie’s, uczcił swoje 260. urodziny nową mównicą dla prowadzącego licytację. Ta niepozorna drewniana budka jest symbolem marki i niemal świętością. Nie zmieniano jej wyglądu od powstania Christie’s w 1766 r. Nawet gdy pierwotna budka została zniszczona podczas bombardowań Londynu w czasie drugiej wojny światowej, nie zaproponowano nowego kształtu, tylko z największą pieczołowitością odtworzono historyczny projekt. Dopiero w ubiegłym roku zapadła decyzja: musi powstać nowa mównica.
Kto sprawdziłby się w tak odpowiedzialnym zadaniu? Chyba tylko projektant z tytułem sir, czyli ze szlachectwem nadanym przez królową. Lista jest krótka – z żyjących brytyjskich projektantów wzornictwa tylko Jony Ive ma taki tytuł, ale też trzeba powiedzieć, że jest żywą legendą na Wyspach. To on, współpracując ze Steve’em Jobsem, stworzył język wizualny Apple: iMaca, iBooków, iPoda, iPhone’a, iPada. Ive jako pierwszy zaczął humanizować branżę elektroniki, tłumacząc zdziwionym inżynierom, że design to nie tylko wygląd, ale też przyjemność dotyku i interakcja z produktem.
Właśnie kogoś takiego szukało Christie’s – legenda potrzebowała legendy. I projektanta, który rozumie, że z jednej strony tworzy nową świętość i ikonę, a z drugiej weźmie pod uwagę potrzeby użytkowników, czyli licytatorów. A ci narzekali, że stare mównice były chwiejne i niewygodne, trzeba było mocno szarpać schodki, żeby wyjechały. Z kolei operatorzy nagrywający transmisje musieli unikać ujęć z boku – trybunki tylko od frontu wyglądały korzystnie.
Czytaj też: Dres w chińskim stylu.