Twarze Ozempicu
Twarze Ozempicu, SORodówka, biohaking. Objaśniamy nowe słowa (medyczne)
Od czasu „Ostrego dyżuru” i „Dr. House’a” nie było tak głośnego serialu medycznego jak „The Pitt”. Każdy z dwóch sezonów opowiada historię jednej zmiany na amerykańskim SOR, gdzie diagnoza goni diagnozę, a w dialogach padają dziesiątki medycznych terminów na minutę. W tym czysto środowiskowe – takie jak boarding, czyli przetrzymywanie chorych na oddziale ratunkowym z braku łóżek w szpitalu – albo charakterystyczne tylko dla serialowego szpitala, choćby „kod hula-hoop” opisujący atak pacjenta na kogoś z personelu (oba zjawiska znamy także z polskich realiów).
Serial zbiera nagrody, warto się jednak zatrzymać przy medycznym słowniku, który stał się ostatnio głośniejszy niż jakikolwiek inny żargon branżowy: od bogatej terminologii koronawirusa, aż po omawiane ostatnio nazwy leków w polskim rapie. Skończyło się na tym, że firma Inter Polska zorganizowała plebiscyt na Medyczne Słowo Roku. Potrwa do 22 kwietnia i ma dwuetapowy przebieg, trochę jak Młodzieżowe Słowo Roku. Najpierw propozycje zgłaszają studenci kierunków medycznych.
Czytaj też: Żonatka z mężatkiem. List do RJP wywołał lawinę komentarzy. Objaśniamy nowe słowa
Na razie ujawniono garść pierwszych zakwalifikowanych haseł. Jest wśród nich m.in. biohaking, czyli trend przejmowania kontroli nad własnym zdrowiem poprzez optymalizację diety, snu czy innych aktywności z wykorzystaniem zbieranych o sobie danych, jest też diagnozAI, czyli diagnoza wspomagana przez algorytmy sztucznej inteligencji.