Możliwość wyspy
Najlepsza metoda na Chorwację? Zamknąć oczy i wylosować wyspę na mapie
O tym, że ruszyły niedrogie loty z polskich miast do Zadaru, dowiaduję się ze swoich skrzynek w mediach społecznościowych. Bliżsi i dalsi (nie)znajomi zadają mi zazwyczaj pytanie – dokąd? Moja odpowiedź od dawna pozostaje ta sama: na wyspy!
Chorwackie wybrzeże Adriatyku to jedno z ulubionych miejsc odpoczynku mieszkańców całej Europy Środkowej. Cieszy mnie, że ten trend przestaje obejmować jedynie dwa tygodnie leżenia plackiem na plaży w Dalmacji, gdzieś pomiędzy Splitem a Makarską. Coraz śmielej ruszamy na południe poza wakacjami; i słusznie: nawet w maju czy październiku dobra pogoda jest niemal gwarantowana, za to ryzyko tłumów i mocno przeszarżowanych cen znacznie mniejsze.
Czas więc zacząć odkrywać także mniej oczywiste miejsca w tym niewielkim, ale różnorodnym kulturowo, gastronomicznie i krajobrazowo kraju. Zacznijmy od podstaw, nie oddalając się zanadto od wybrzeża. Jeśli mam udzielić uniwersalnej rady na niezapomniane wakacje w Chorwacji, bez względu na porę roku, długość urlopu i konkretne oczekiwania, polecam zamknąć oczy i spróbować trafić palcem w jedną z wysp na mapie.
Łatwiej zdać się na los, bo sam wybór może przyprawić o zawrót głowy. Chorwaci twierdzą, że ich kraj może poszczycić się ponad tysiącem wysp – dokładnie 1244 – ale jest w tym pewna przesada: część tych „wysp” to wystające z morza nagie skały. W rzeczywistości do dyspozycji mamy ok. 50 zamieszkanych wysp i kilkanaście takich, na których znajdują się tylko opuszczone przysiółki – latem także one ożywają dzięki turystom spragnionym prywatności i przygody.
Czytaj też: Szklane domy Brna.