Kolorowa tarta ze szparagami
Tarta może być szalona. Pchamy na talerz, co się da. Oto idealny przepis na wiosnę
Tarta to jedno z tych dań, które łączą w sobie prostotę i elegancję. Wywodzi się z kuchni francuskiej, a jej historia sięga aż średniowiecza. W czasach, gdy nie znano jeszcze nowoczesnych naczyń kuchennych, twarda, gruba skorupa z ciasta na bazie mąki i wody chroniła farsz podczas pieczenia. Wypełniano ją mięsem, rybami, warzywami lub owocami, a całość pieczono w wielkich piecach piekarniczych opalanych drewnem.
Z upływem lat, szczególnie we Francji, tarta zaczęła ewoluować w kierunku bardziej wyrafinowanego dania. Zmieniło się ciasto, do którego zaczęto dodawać masła. Kruche – i już jadalne – stało się integralną i smaczną częścią potrawy. Również nadzienie zaczęto komponować z większą dbałością o smak i estetykę. Tarta inspiruje kucharzy i smakoszy na całym świecie swoją uniwersalnością; może być zarówno wytrawna, jak i słodka, podawana na ciepło lub na zimno, jako lekki lunch, przystawka czy element bardziej wykwintnego menu. Jej podstawą jest ciasto. Może być kruche i domowe, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć już gotowego, najlepiej francuskiego. Jest uniwersalne, przyjemnie i delikatnie słone w smaku, a ponieważ większość gotowych ciast francuskich w składzie nie ma masła, sprawdzi się także w kuchni roślinnej.
Czytaj też: Skąd wypłynął śledź? Był królem Gdyni, kiedyś mało ważnej osady nad morzem
Tarta może być szalona. Żeby opisać jej charakter, lubię używać łacińskiego hasła horror vacui, oznaczającego „strach przed pustką”. To termin używany m.in. w sztuce barokowej, w której starano się nasycić każdą dostępną przestrzeń szczegółami, dekoracjami.