Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Bogini wina

Bogini wina. Trunki z Etny mają przed sobą wielką przyszłość

Wina z Etny Wina z Etny Shutterstock
Najwyższy wulkan Europy rodzi też jedne z jej najlepszych win. Wina z Etny mają przed sobą wielką przyszłość – o ile wszystkiego nie pochłonie lawa.

Dla Sycylijczyków Etna to po prostu „Idda” – „Ona”. Wulkan wyjątkowy, jeden z najbardziej aktywnych na świecie. Wylewy lawy trwają tu właściwie cały czas, a w okresach szczególnej aktywności ulice leżącej 100 km od krateru Katanii albo Taorminy pokrywają się dywanem z czarnego pyłu wyrzuconego przez Boginię (tak też mówi się tu o Etnie). Ta aktywność nie jest groźna dla nas, ludzi, chociaż w historii zdarzyło się kilka niszczycielskich wybuchów – jak w 1669 r., gdy lawa pochłonęła dziesiątki wsi i dotarła aż do Katanii.

Etna jest też wyjątkowa ze względu na swoje rozmiary – dzisiaj jej szczyt sięga 3,4 tys. m n.p.m., a obszar Parku Narodowego Etny ma ponad 1 tys. km kw. Znajdziemy tu gęste lasy pełne grzybów i dzikiej zwierzyny, kamienne pustkowia w miejscu niedawnych wylewów lawy, jeziora, gorące źródła, gaje oliwne, leszczyny, a na zachodnim stoku wulkanu, w Bronte – słynne na cały świat pistacje.

Co to ma wspólnego z winem? Otóż wiele, bo Etna od czasów starożytnych uważana jest za wybitne siedlisko dla winnej łozy, zaś w czasie największego rozkwitu winiarstwa na tych terenach, pod koniec XIX w., obszar winnic sięgał 100 tys. ha winorośli. To niewyobrażalna liczba – dzisiaj tyle znajdziemy w całych Niemczech albo Australii! Winnice w północnej Europie zdziesiątkowała wówczas epidemia filoksery i winiarze z Francji nagminnie podrasowywali swoje cienkie trunki mocnym Nerello Mascalese z Sycylii właśnie, które wysyłano w świat z portu w Riposto u stóp wulkanu.

Czytaj też: Czy da się nalać wino bez otwierania butelki? Tak, to już jest możliwe

Paradoksem było, że cały ten ocean czerwonego wina etneńskiego na wulkanie jedynie tłoczono i fermentowano.

Polityka 24.2026 (3568) z dnia 09.06.2026; Ludzie i Style; s. 97
Oryginalny tytuł tekstu: "Bogini wina"
Reklama