Polska betonem narodów
Polska betonem narodów! Co się mówi o Matce Boskiej w Konotopiu
Okazuje się, że Polacy bardzo dobrze znają Pismo Święte. A przynajmniej te wersety: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!” (Wj 20, 4–6). To chyba najczęstszy komentarz towarzyszący odsłonięciu posągu Maryi w Konotopiu, które było wydarzeniem nie tylko na miejscu, ale i w sieci. Nie jest więc tak, że statua nie podoba się tylko lewakom i/lub osobom niewierzącym. Katolicy również pytają, czy nie dało się lepiej wydać przeznaczonych na ten gigantyczny projekt ok. 100 mln zł. Bardziej przydałby się pewnie żłobek albo hospicjum (takie dwie skrajne frakcje dominują).
Gdy wierzący czynią fundatorom projektu zarzuty bałwochwalstwa i niegospodarności, inni obśmiewają jego estetyczne walory. „Polska – największy beton”, pisze ktoś, a beton w tym wypadku oznacza także pewne usztywnienie światopoglądowe. Poza tym polska Matka Boska wielu osobom przypomina wizualnie kosmodrom („kiedy start tej rakiety?”) lub… Godzillę, która weźmie Polskę w obronę w chwili próby.
Oczywiście posąg ma też swoich obrońców, by nie powiedzieć: wyznawców. Będzie się gdzie modlić, rejon zyska turystycznie, ojczyzna wizerunkowo. A że beton? Cóż, przynajmniej „długo postoi”.
Czytaj też: Woydyłło vs Świątek. Wywiad znikł z sieci – i słusznie. Punkty za styl też się liczą
Polska w tych dniach często jest przeciwstawiana Francji, gdzie powstaje dla odmiany wielki meczet. „Trudno o bardziej wymowny obraz dwóch różnych kierunków, w jakich podążają europejskie państwa” – czytam na Instagramie.