Histeria wokół CO2
Jeszcze w latach 70. wśród klimatologów panowało przekonanie, że zmierzamy dość szybkimi krokami ku kolejnej epoce lodowcowej.

Na początku XIX w., gdy odkryto rolę CO2 w procesie fotosyntezy, wydawało się, że wiemy już o tym gazie wszystko. Jednak w tym samym niemal czasie pojawiło się pierwsze pytanie: dlaczego zalewana promieniami słonecznymi Ziemia nie nagrzewa się do momentu, kiedy sama stanie się tak gorąca jak Słońce? Nie wiemy, dlaczego postawił je sobie akurat matematyk, genialny Jean Baptiste Fourier. Z jego obliczeń bilansu energii otrzymywanej ze Słońca i wypromieniowywanej przez planetę wynikało, że Ziemia powinna być zamarznięta na kość, utrzymując temperaturę 15 st.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną