Informatyka jak elektryczność

Chmara w chmurze
Przysłowie mówi, że nie trzeba kupować browaru, żeby napić się piwa. Teraz dotyczy to także branży informatycznej. A wszystko za sprawą chmury.
Rozpoczęła się rewolucja informatyczna, polegająca na tym, że większośc potrzebnych programów istnieje juz w sieci i jest ogólnie dostępna.
Piotr Socha/Polityka

Rozpoczęła się rewolucja informatyczna, polegająca na tym, że większośc potrzebnych programów istnieje juz w sieci i jest ogólnie dostępna.

Chmura, czyli cloud computing, oznacza w uproszczeniu, że coraz więcej zadań, do których do niedawna potrzebny był komputer wyposażony w specjalne oprogramowanie, dziś można wykonać korzystając z usług oferowanych w Internecie. Najlepszym przykładem jest poczta elektroniczna, z której korzystają praktycznie wszyscy internauci. Większość z nich posługuje się serwisami oferowanymi przez firmy internetowe, jak Gmail Google, Hotmail Microsoftu czy poczty polskich portali.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną