Z Chin do USA w godzinę? Naukowcy już nad tym pracują!

Autostradą dookoła świata
Podróż przez Atlantyk w ciągu godziny? Owszem, i to nie superszybkim samolotem, lecz w podwodnym tunelu. Konstruktorzy prześcigają się w pomysłach na nowe sposoby połączenia wysp i kontynentów.
mp, Reuters/Forum, Getty Images

Most Konfederacji (12,9 km) nad kanadyjską cieśniną Northhumberland.
Barrett & MacKay/Getty Images

Most Konfederacji (12,9 km) nad kanadyjską cieśniną Northhumberland.

Tunel Gotthard w szwajcarskich Alpach będzie najdłuższym odcinkiem podziemnej kolei.
Adrian Moser/Bloomberg/Getty Images

Tunel Gotthard w szwajcarskich Alpach będzie najdłuższym odcinkiem podziemnej kolei.

Lukas/StockSnap.io

Tekst ukazał się w POLITYCE w lipcu 2014 r.

William Gilpin, gubernator Terytorium Kolorado, został w 1862 r. pozbawiony stanowiska przez Abrahama Lincolna. Gilpin miał już wtedy bardzo bogaty życiorys. Był wyróżniającym się w ­licznych kampaniach oficerem amerykańskiej armii, wydawcą ­gazety w St. Louis, przebiegłym prawnikiem i odkrywcą złotonośnych obszarów w Kolorado. Po dymisji zaczął robić interesy na spekulacjach ziemią i zajął się pisaniem książek.

W jednej z nich, futurologicznym traktacie „Cosmopolitan Train”, przedstawił pomysł poprowadzenia linii kolejowej przez zachodnie stany Ameryki na północ do Alaski i dalej – przez most nad Cieśniną Beringa na kontynent azjatycki. Linia kolejowa miała w zamyśle autora dotrzeć nawet do Afryki. A połączenie nad cieśniną nazwał Międzykontynentalnym Mostem Pokoju.

Pomysł połączenia Azji z Ameryką powracał przez cały XX w. W 1905 r. chodził po głowie carowi Mikołajowi II, po rewolucji październikowej Leninowi, w czasie wojny rozmawiali o tym Roosevelt i Stalin. Jednak koncepcje upadały w zalążku z powodu trudności technicznych lub złej koniunktury politycznej. O nieprzewidywalnych trudnościach przy budowie mostu w warunkach polarnych przekonali się konstruktorzy Mostu Konfederacji w Kanadzie łączącego Wyspę Księcia Edwarda z lądem stałym. Ma prawie 13 km długości i jest najdłuższym mostem zbudowanym za kołem polarnym. Na pytania o most nad Cieśniną Beringa sceptycznie kręcili głowami. Jeżeli więc nie most, to może tunel?

Autostrada Didika

Frank X. Didik, 57-letni wynalazca z Nowego Jorku, od kilkudziesięciu lat wymyśla bardziej lub mniej praktyczne wynalazki, takie jak elektryczne pojazdy, systemy do korzystania z energii słonecznej, rzutniki 3D czy nadmuchiwane pomieszczenia. Chętnie odgrzebuje stare pomysły, których realizacja utknęła w ślepym zaułku, i spoglądając na nie z różnych stron, znajduje skuteczne rozwiązania. W 2006 r. zaproponował autostradę globalną (Trans Global Highway), która byłaby pakietem infrastruktury obiegającej wszystkie zamieszkane kontynenty. Droga samochodowa, trakcja kolejowa, nafto-, gazo- i wodociągi, linia energetyczna – wszystko w jednym pęczku. Nie kusił się na pokonywanie cieśnin mórz mostami, postawił na tunele zatopione w toni morskiej.

Inżynieria lądowa opanowała dwie metody ich budowania pod wodą. Tunel wierci się w skałach dna (tak powstał Seikan, najdłuższy tunel świata łączący japońskie wyspy Honsiu i Hokkaido) lub z gotowych elementów układa na dnie (np. otwarty kilka miesięcy temu tunel Marmaray pod Bosforem w Stambule). Obie metody mają jednak kosztowną cechę – przy dużych głębokościach długość tunelu znacznie wzrasta. Dlaczego więc nie budować tuneli zawieszonych w toni wodnej? – zapytuje Didik. Taki tunel (zwany SFT – z ang. Submerged Floating Tunnel) będzie wielokrotnie krótszy. Czyżby woda wydawała się konstruktorom o wiele mniej stabilna niż dno?

Przecież na głębokości kilkudziesięciu metrów falowanie traci na znaczeniu, mniejsze są prądy i zagrożenie konstrukcji wstrząsami tektonicznymi, a zanurzenie na takiej głębokości nie koliduje z morską żeglugą – twierdzi Didik. W jego globalnej autostradzie w ten sposób ma być połączona Azja i Ameryka. SFT niczym elastyczny wąż unosi się w toni siłą swego wyporu, dlatego zwany jest też mostem Archimedesa – i jest zakotwiczony w morskim dnie.

Najbliżsi realizacji pomysłu SFT byli Norwedzy. W latach 80. zaplanowano pokonanie w ten sposób fiordu w pobliżu Stavanger. Nowatorskiej metody przeraziły się jednak władze tamtejszego powiatu i postawiły na tradycyjne kucie tunelu w skałach dna. Lecz w 2011 r. system SFT zdominował międzynarodowe sympozjum Crossing Straits w Trond­heim. Okazało się, że o takim rozwiązaniu myśli wiele krajów (np. o tunelu przez Sognefjord w Norwegii czy połączeniu Wyspy Van­couver z lądem w Kanadzie). Najbliżsi realizacji wydają się jednak Chińczycy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj