Coraz więcej czarnych dziur na niebie

Niebo pełne dziur
Rośnie kosmiczne bestiarium. Do tej pory znaliśmy stosunkowo niewielkie czarne dziury, zwane gwiazdowymi, i te największe, supermasywne – leżące w centrach większości galaktyk. Teraz doszły nowe, tajemnicze obiekty pośrednie.
Symulowany widok czarnej dziury umieszczonej przed Wielkim Obłokiem Magellana. Na skutek efektu soczewkowania grawitacyjnego powstały dwa powiększone, lecz mocno zniekształcone obrazy Obłoku.
Wikipedia

Symulowany widok czarnej dziury umieszczonej przed Wielkim Obłokiem Magellana. Na skutek efektu soczewkowania grawitacyjnego powstały dwa powiększone, lecz mocno zniekształcone obrazy Obłoku.

Czarne dziury są wielką zagadką dla nauki. To osobliwości kosmiczne równie dziwne i niewytłumaczalne jak Wielki Wybuch. Nikt nie ma pojęcia, co się w tych tworach dzieje – jeśli w ogóle rozgrywają się tam jakieś procesy – i czym jest materia dziesiątków czy nawet miliardów gwiazd o masie naszego Słońca, zapadnięta do punktu matematycznego. Nawet pobliże czarnych dziur – czyli tzw. horyzont zdarzeń – jest dla nas zupełnie niepojęte. I być może pozostanie takie już na zawsze.

Zwykłe – chociaż to pojęcie do czarnych dziur zupełnie nie pasuje – gwiazdowe czarne dziury powstają z wybuchających gwiazd supernowych. Jeśli gwiazda ma masę powyżej ośmiu Słońc i ustają w niej reakcje jądrowe, zwykle przechodzi fazę gwałtownej zapaści. To nagłe zapadnięcie się materii gwiazdy po odbiciu od jądra wywołuje falę uderzeniową, która rozsadza cały obiekt – następuje wówczas wybuch supernowej. Jeśli masa gwiazdy przewyższała masę 20 Słońc, w trakcie wybuchu doznaje ona kolapsu grawitacyjnego, czyli całkowitego zapadnięcia się, tworząc czarną dziurę.

Pozostałość jest mała i czarna, ponieważ nic, nawet światło, nie może się z niej wydostać. Tak rodzą się tzw. gwiazdowe czarne dziury, czyli obiekty o masach od kilku do 30 mas Słońca. Ich istnienie przewidział już astronom Pierre Simon de Laplace w XVIII w. Zaczęto je odkrywać 40 lat temu. W kosmosie występuje ich wiele, także w Drodze Mlecznej, trudno je jednak zauważyć, gdyż widoczny może być tylko dysk otaczającej czarną dziurę materii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj