Nauka

Jesteśmy zaprogramowani do lenistwa

Ludzie często deklarują, że chcieliby być bardziej aktywni. Ale niewielu przychodzi to z łatwością. Ludzie często deklarują, że chcieliby być bardziej aktywni. Ale niewielu przychodzi to z łatwością. rawpixel / Unsplash
Z badań z pogranicza neurologii i psychologii wynika, że nasze mózgi po prostu lubią leżenie na kanapie.

Czy jesteśmy z natury leniwi? Z jednej strony przeczą temu dziesiątki milionów osób na świecie, które po pracy znajdują jeszcze energię na bieganie lub ćwiczenia na siłowni. Z drugiej strony – mimo wszystko – regularnie uprawiający sport są mniejszością. Z badań wiadomo, że ludzie bardzo często deklarują, że chcieliby być bardziej aktywni. Jednak na co dzień jest inaczej – większości osób wysiłek fizyczny przychodzi z trudem. Czyżby w naszych głowach działo się coś, co tłumi zdrowy rozsądek i gasi entuzjazm?

Czytaj także: Wiadomo, że sport to zdrowie. Ale właściwie dlaczego?

Deklaratywnie aktywni

Aby zbadać, dlaczego tak się dzieje, naukowcy z University of Columbia poddali ochotników badaniu. Wszyscy deklarowali, że chcieliby być bardziej aktywni fizycznie (zaledwie kilkoro z nich w istocie było). W badaniu należało jak najszybciej przesuwać postać na ekranie komputera. W pierwszej rundzie badania od obrazów przedstawiających bezczynność w kierunku obrazków przedstawiających wysiłek fizyczny, w drugiej zaś – odwrotnie. Ochotnicy mieli na głowach czepki z elektrodami, aby móc zmierzyć aktywność ich mózgów za pomocą elektroencefalografii (EEG).

Czytaj także: Jak wypada nasza młodzież pod względem aktywności fizycznej? Czy nadal źle?

Taki rodzaj testu – „approach-avoidance task” – jest uważany za miarodajny wskaźnik nastawienia do czynności lub pojęcia – jeśli coś wolimy, będziemy szybciej klikali w słowo lub obrazek, który preferowane pojęcie przedstawia, i odwrotnie (w podobny sposób bada się np. nieświadome uprzedzenia rasowe). W badaniu ochotnicy faktycznie szybciej przeciągali postaci w kierunku obrazków przedstawiających aktywność fizyczną, wolniej też przychodziło im przeciąganie ludzika w kierunku obrazków „leniwych”. Wyniki komputerowego testu były więc zgodne z deklarowanymi preferencjami badanych – wszyscy chcieli być bardziej aktywni.

Mózgi wolą brak aktywności?

Ale podświadomie ich mózgi wcale się z tymi deklaracjami nie zgadzały. Były o wiele bardziej aktywne, gdy badani poruszali postacią w kierunku obrazów przedstawiających wysiłek fizyczny, niż gdy przesuwali ją w stronę przedstawiających brak aktywności. Badacze rejestrowali wtedy szczególnie wysoką liczbę impulsów charakterystycznych dla przetwarzania sprzecznych bodźców i hamowania aktywności.

Aktywność mózgów badanych była o wiele mniejsza, gdy przesuwali postać na ekranie w stronę obrazów przedstawiających siedzenie na kanapie lub leżenie w hamaku, co sugeruje, że niezależnie od świadomych deklaracji badanych ich mózgi zdecydowanie wolały takie obrazy od jazdy na rowerze lub wspinaczki po górach. To wskazuje na to, że nasze mózgi mają wbudowany mechanizm preferencji zachowań bezczynnych – komentują badacze.

Czytaj także: Święte lenistwo. Jak bezczynność nas pobudza

Zaprogramowani na oszczędzanie energii

Ma to głęboki sens z ewolucyjnego punktu widzenia, komentują badacze. Im mniej energii zużywali ludzie w czasach prehistorycznych, tym mniej musieli zdobyć pożywienia, które było zwykle trudno dostępne. Warto więc było oszczędzać energię.

Badacze zwracają uwagę, że wyniki ich badań są mimo wszystko podnoszące na duchu. Jeśli nie wiemy, że mamy jakąś nieświadomą preferencję, nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Ale jeśli wiemy, że nasze mózgi są z gruntu leniwe i zaprogramowane do siedzenia, możemy świadomie zdecydować, że będziemy temu przeciwdziałać.

A z badania przy okazji płynie dodatkowy morał – można być przekonanym, że czegoś się chce, a nasz mózg podświadomie może chcieć czegoś zupełnie innego.

Czytaj także: 11 cech charakteryzujących ponadprzeciętnie inteligentnych ludzi

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Głód jest najlepszym kucharzem. Kręte drogi restauratorów

Justyna Słupska-Kartaczowska, szefowa kuchni uhonorowana przez kulinarny przewodnik Gault & Millau, o swojej drodze do gotowania i o tym, co czeka restauratorów.

Juliusz Ćwieluch
24.12.2020
Reklama