Nauka

Jak wypada nasza młodzież pod względem aktywności fizycznej? Czy nadal źle?

Jak wypada nasza młodzież pod względem aktywności fizycznej? Czy nadal źle?

Nie jest prawdą, że młodzież z większych aglomeracji jest pod względem aktywności fizycznej uboższa niż rówieśnicy z małych miast i regionów wiejskich. Nie jest prawdą, że młodzież z większych aglomeracji jest pod względem aktywności fizycznej uboższa niż rówieśnicy z małych miast i regionów wiejskich. david clarke / Unsplash
Z badań wynika rzecz oczywista: w lepszej formie są dzieci, które spędzają czas raczej na boiskach niż przed smartfonami. Ale przy okazji wyszło na jaw kilka mylnych stereotypów.

Sport wyczynowy nie zawsze bywa najzdrowszy i wbrew zachętom, by nasza młodzież garnęła się do uprawiania rozmaitych dyscyplin, co pomoże wykształcić mistrzów na olimpijskim poziomie – nie jest to droga łatwa ani bezpieczna. Ale nikt nie zaprzeczy, że zdrowie fizyczne idzie w parze z ruchem, więc dzieci, które biegają, ćwiczą, uczestniczą w dodatkowych zajęciach sportowych dostosowanych do ich fizjologii, budują kapitał na przyszłość.

Czytaj także: Dlaczego sport to zdrowie?

Miały o tym przekonać badania, które wykonano na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) wśród ponad tysiąca nastolatków z różnych regionów Polski. Właśnie podsumowano wyniki i porównano młodzież ćwiczącą z tą, która z programu „Lekkoatletyka dla każdego” nie korzystała. Oczywiście przy pomiarach lepiej wypadły dzieci, które zamiast przed smartfonami i grami komputerowymi więcej czasu spędzały na bieżni i boiskach, ale przy okazji wyszło na jaw kilka mylnych stereotypów, jakie wypaczają nasze myślenie o zaletach sportu.

Co gorsza, tym mitom ulegają niektórzy eksperci, a to już bardzo źle – bo jak skutecznie mogą odwracać złe tendencje, skoro zabierają się do tego od złej strony?

Większe miasta, większa aktywność

Nie jest więc prawdą, że młodzież z większych aglomeracji, która na każdym kroku może odwiedzić McDonalds’a lub kupić sobie skrzydełko kurczaka zakamuflowane w obfitej panierce, jest pod względem aktywności fizycznej uboższa niż rówieśnicy z małych miast i regionów wiejskich.

Taką tezę, jak okazuje się mylną, przedstawił przed prezentacją wspomnianego raportu Marcin Nowak, dyrektor Departamentu Wyczynowego z Ministerstwa Sportu i Turystyki, ale zaraz został pouczony, że jest w błędzie. Okazuje się bowiem, że w mniejszych miejscowościach żyje się teraz mniej aktywnie niż w dużych miastach i pod względem wydolności fizycznej nastolatki z większych miast wypadają dużo lepiej.

– Po pierwsze, dużo łatwiej wyciągnąć je na basen lub zajęcia sportowe – mówi prof. Jadwiga Malczewska-Lenczowska kierująca Zakładem Fizjologii Żywienia w Instytucie Sportu. – W małych miastach dzieci nie wiedzą, co ze sobą zrobić, bo takich zajęć często u nich nie ma albo muszą na nie daleko dojeżdżać. Wolny czas spędzają więc przy komputerze.

Czytaj także: Czy dieta na Jezusa i testy DNA naprawdę pomagają zrzucić wagę?

Brak konsekwencji w nauce dobrych nawyków

Drugi mit ujawniony przy okazji badań naukowców z SGGW dotyczy odżywiania. Otóż aktywność fizyczna wcale nie idzie w parze z prawidłową dietą. Wielu specjalistom wydaje się, że jak ktoś uprawia sport, to wie, jak zdrowo komponować posiłki – a prawda jest inna, ponieważ obie badane grupy nastolatków popełniały niemal identyczne błędy żywieniowe.

Najbardziej wyraźne było nadmierne spożycie cukrów – referuje dr hab. Dominika Głąbska z SGGW. – Poza tym jedzą zbyt mało warzyw, które wraz z owocami powinny być podstawą zbilansowanego jadłospisu. Aż 75 proc. badanych dzieci spożywa je rzadziej niż zalecane trzy porcje dziennie.

Czytaj także: Czy rząd wprowadzi podatek od cukru? Byłby to zły pomysł

Trudno jednak wymagać nawet od nastolatków, aby samodzielnie (czyli bez wsparcia rodziców) prawidłowo się odżywiały. Edukację, której jak widać wciąż jest za mało, powinni przejść w tej kwestii dorośli, bo to oni kształtują właściwe nawyki u swoich pociech, wychowywanych pod jednym dachem. Szkoła, choć mogłaby stać się pomocna w tej trudnej roli, jakoś z trudem ją wypełnia.

Czytaj także: Jak uniknąć dziecięcej otyłości? 10 praktycznych wskazówek

Pamiętacie głośne larum, jakie wzniecono, kiedy ze sklepików miały zniknąć drożdżówki, a ze stołówek zupki z proszku? Brak konsekwencji w edukacji prozdrowotnej jest ciężkim grzechem. Zwłaszcza jeśli w odpowiedzi na sugestywne reklamy śmieciowego żarcia mamy tchórzliwą politykę pod dyktando drobnej przedsiębiorczości. Która liczy zyski, a za nic ma zdrowie, jak i zdrowy rozsądek.

Kogo chronić, kogo leczyć

Jesteśmy teraz na początku roku szkolnego i tamten heroiczny bój sprzed kilku lat o drożdżówki powinien brzmieć w uszach jak wstydliwe memento. Aby już nigdy więcej nie okazało się, że pod naciskiem fanaberii uczniów, ajentów sklepików szkolnych, tudzież kucharek bez wyobraźni można łatwo wycofać się z zasad, które brzmią dobrze tylko w teorii. Triumfalny powrót do szkół soli, cukru, no i nieszczęsnych drożdżówek (szczęśliwie ze zmienioną recepturą!) pokazuje, że słuszne skądinąd zalecenia są nic niewarte w zderzeniu z przyzwyczajeniami. A te biorą się z naszych domów i życia codziennego, gdzie również aktywność sportowa nie należy do szczególnie spopularyzowanej.

Czytaj także: Pożegnajmy BMI. Istnieje lepszy wskaźnik masy ciała

Nie jesteśmy jeszcze krajem należącym do czołówki z najwyższym odsetkiem otyłej młodzieży, jednak należymy już do tej grupy, gdzie liczba dzieci i nastolatków z nadwagą przyrasta najszybciej. Siedzący tryb życia zaczęto uznawać za niezależny, kolejny czynnik ryzyka takich chorób jak miażdżyca, cukrzyca i niektóre nowotwory. Młode pokolenie da się jeszcze przed tymi problemami uchronić. Dorosłych można już tylko leczyć.

Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak Jarosław Kaczyński zbudował sobie sektę?

Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Ewa Wilk
05.04.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną