Nauka

Rady na teleporady. Jak się dobrze przygotować?

Krakowska przychodnia Krakowska przychodnia Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Sytuacja w ochronie zdrowia jest zła, a może być jeszcze gorzej. Po wstrzymaniu planowych przyjęć w szpitalach, w których wojewodowie każą leczyć tylko chorych na covid, innym pozostają teleporady.

Szpitale zamieniły się w twierdze, wielu pacjentów nie trafiło na planowe przyjęcia – komentuje prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W podstawowej opiece zdrowotnej też dramat, ponieważ lekarze rodzinni większość czasu poświęcają obecnie chorym z infekcjami. W dużych miastach dodzwonić się do przychodni nie sposób, rejestratorki nawet na telefoniczne konsultacje zapisują z wyprzedzeniem kilkunastu dni. Nie wszyscy mają w rodzinie lub wśród znajomych medyków, którzy są ostatnią deską ratunku. Co robić: nie leczyć się, nie badać? Powiększająca się z dnia na dzień ponad 170-tys. armia ozdrowieńców, którzy pokonali koronawirusa, też nadal wymaga monitoringu, bo covid pozostawia po sobie wiele dodatkowych dolegliwości.

Ten napór pacjentów najbardziej dziś szkodzi chorym przewlekle. Nie mają dostępu do placówek medycznych zawładniętych przez covidowców, więc regularna kontrola ich stanu zdrowia stoi pod znakiem zapytania. Chory z cukrzycą lub astmą zdaniem wielu zna swoją chorobę na tyle, że powinien sam umieć się leczyć, a zatem wypychany jest z kolejek i lepiej niech teraz głowy nie zawraca. To nie tak powinno wyglądać! Przebieg trwającej nawet wiele lat choroby wymaga regularnych badań, więc jeśli pojawią się tu zaniedbania, za jakiś czas będziemy mieli wysyp trudnych do opanowania powikłań.

Czytaj też: Czy covid może wywołać cukrzycę

Telemedycyna – dla kogo i kiedy?

Kampania „Badaj się i lecz” stworzona przez koalicję kilkunastu organizacji pacjentów, wsparta autorytetem towarzystw naukowych, ma pomóc odnaleźć się w rzeczywistości lockdownu lecznictwa. Bo kiedy stan zdrowia stanowi powód do niepokoju, nie ma co czekać na rozwój wypadków (dewiza „samo przejdzie” zazwyczaj zawodzi) i warto tak jak dawniej zasięgnąć wskazówek lekarzy.

Tylko jak to zrobić? Pacjenci z chorobami przewlekłymi, choć mają już dawno wpojone zasady swojej terapii, czują się zdezorientowani, pozostawieni sami sobie. Część obawia się wizyt w przychodni, dla wielu teleporada nie jest żadnym rozwiązaniem, bo nie mają przekonania do tej formy kontaktu z lekarzem.

Zatrzymajmy się przy cukrzycy typu 2, na którą cierpi wiele starszych osób. – Wszyscy zostali rzuceni na głęboką wodę. Kto potrafi pływać, dobrze sobie radzi z nowymi technologiami, a kto zaczyna robić pierwsze kroki, potrzebuje wsparcia, żeby nie zatonąć – zauważa dr n. o zdrowiu Beata Stepanow, prezes Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej. I przyznaje: – Dla osób starszych, mających swoje przyzwyczajenia, telemedycyna jest nie do przejścia.

Zdaniem prof. Czupryniaka diabetolodzy powinni widzieć swoich pacjentów dwa razy w roku, nawet przy dobrych wynikach glikemii: – Podczas tych rutynowych wizyt oceniamy stabilność choroby albo jej postęp. Cukier pełznie w górę w sposób nieodczuwalny, więc nieraz trzeba zmienić leczenie.

Są oczywiście sytuacje, gdy bezpośredni kontakt z lekarzem jest bezwzględnie potrzebny – to stany niedocukrzenia lub zagrożenie stopą cukrzycową. – O cukrzycę trzeba dbać cały czas, myśląc, co będzie za dziesięć lat – sumuje nasz ekspert. Pandemia właśnie ten proces zakłóciła.

Czytaj też: Jak żyć z cukrzycą

Wirus nie ma litości

A co zrobić, kiedy do podstawowej choroby – cukrzycy, astmy, nadciśnienia czy raka – dołącza koronawirus? Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych wystosowała niedawno apel o tworzenie oddziałów zakaźnych dla chorych z nowotworami i covidem jednocześnie. Według autorów apelu opiekę nad nimi powinny objąć centra onkologiczne – i tak się właśnie dzieje w Warszawie, gdzie decyzją Narodowego Instytutu Onkologii (NIO) szpital przy ul. Wawelskiej będzie przejmował pacjentów z NIO wyłącznie zakażonych SARS-CoV-2. Reakcja zgodna z życzeniem środowisk pacjenckich, tylko że to wydłuża kolejki przyjęć nowych chorych, już dawno zapisanych np. w tutejszym oddziale chirurgii na zabiegi i operacje.

Są też przewlekłe choroby układu oddechowego, które przebiegają z kaszlem i dusznością. Obcowanie z tymi objawami przy astmie, POChP lub idiopatycznym włóknieniu płuc jest dla tych pacjentów codziennością. Czy więc będą sami potrafili rozstrzygnąć – w wypadku zaostrzenia dolegliwości – czy to wciąż ich podstawowa choroba, czy może wdał się covid? I wreszcie wspomniana cukrzyca – jak obciążeni nią pacjenci reagują na zakażenie?

Wirus nie ma litości dla osób z chorobami współistniejącymi – potwierdza Beata Stepanow. – Dlatego ciężki przebieg covid-19 wywołuje zasadny strach. Rodzina zaczyna panikować i oczekuje natychmiastowych efektów leczenia farmakologicznego, zapominając, że to jeden z elementów postępowania. Popełniane są za to istotne błędy pielęgnacyjne i żywieniowe.

Częstym uchybieniem przy domowym leczeniu jest niewystarczająca podaż płynów, zwłaszcza przy wysokich gorączkach. Ale pacjentom z cukrzycą nie powinno się podawać mimo infekcji słodkich soków ani owoców (rzekomo na wzmocnienie), które nagle podnoszą poziom glukozy. Wraz z poczuciem zagrożenia pojawia się stres, a to jeden z czynników zwiększających poziom cukru. Są i inne: jak więcej się siedzi w domu, to się więcej je i mniej rusza, a to też ma swoje złe konsekwencje.

Czytaj też: Choroby współistniejące. Jak działa na nie koronawirus?

Dobra wola z obu stron

Zdaniem Beaty Stepanow największym wyzwaniem wśród tej grupy pacjentów jest umiejętność interpretacji wyniku poziomu glukozy: – Nawet doskonałe narzędzia do telemedycyny nie zastąpią najlepszych źródeł wiedzy, które dają poczucie bezpieczeństwa.

Młodzi szukają informacji na własną rękę w mediach społecznościowych. A starsi? Wolą lub muszą polegać na kontakcie z lekarzem, pielęgniarką lub edukatorem diabetologicznym. – Największym wyzwaniem dla seniorów jest przekazanie faktów dotyczących samopoczucia, nazwanie własnych dolegliwości, co wymaga od personelu umiejętności zadawania pytań otwartych i uzyskania informacji zwrotnej, żeby sprawdzić, czy zalecenia zostały zrozumiane – mówi prezeska Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej.

Z myślą o takich sytuacjach w ramach wspomnianej kampanii „Badaj się i lecz” stworzono użyteczny poradnik, jak przygotować się do teleporady. Dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultantka krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, radzi, aby jeszcze przed rozmową zapisać na kartce niepokojące objawy i okoliczności, w jakich występują. Dobrze też mieć obok listę wszystkich przyjmowanych leków wraz z dawkowaniem (ewentualnie zapotrzebowanie na lekarstwa, które już się skończyły). – Warto również mieć wyniki badań i spisane wcześniej pytania – dodaje prof. Czupryniak. – Często pacjenci czują się zaskoczeni telefonem od lekarza lub tą formą kontaktu, a wtedy łatwo wiele rzeczy przeoczyć.

Elementarz właściwego przygotowania do teleporady, opracowany przez twórców kampanii „Badaj się i lecz”, prezentujemy poniżej. Ufając, że będzie przydatny zarówno dla pacjentów z chorobami przewlekłymi, którzy doskonale znają swój organizm i wiedzą, na co zwracać uwagę (ale podczas rozmowy telefonicznej mogą o czymś zapomnieć), jak i dla wszystkich chorych, którzy przed pandemią z tej formy kontaktu z lekarzem nigdy nie musieli korzystać.

Czytaj też: Uwaga na cukier!

Kampania „Badaj się i lecz”mat. pr.Kampania „Badaj się i lecz”

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak kwarantanna odbije się na naszym zdrowiu

Siedzimy na huśtawce społecznej i politycznej. Z jednej strony dyscyplina sanitarna, z drugiej masowe manifestacje oraz bandyckie rozróby na ulicach. Chaos, bezładne poczynania władzy, jak zapowiedź tzw. narodowej kwarantanny, wzmacniają nasz niepokój.

Martyna Bunda, Ewa Wilk
21.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną