Nauka

Jak ratować klimat, nie szkodząc przyrodzie

Morze Marmara. Woda wskutek zmian klimatycznych staje się lepka. Morze Marmara. Woda wskutek zmian klimatycznych staje się lepka. Serkan Senturk / Zuma Press / Forum
Spiesząc się, by osiągnąć cele walki o klimat i bioróżnorodność, należy unikać marszu na skróty. Taki m.in. wniosek płynie z pierwszego wspólnego raportu IPCC i IPBES.

Tego jeszcze nie było – badacze zajmujący się klimatem i bioróżnorodnością ogłosili wspólny raport „Bioróżnorodność i zmiana klimatyczna”. Pokazują w nim, że troska o przyszłość Ziemi nie może sprowadzać się do wybiórczej walki z globalnym ociepleniem lub ochrony zagrożonej flory i fauny. Procesy kryjące się za kryzysem klimatycznym i wielkim wymieraniem gatunków są współzależne. Z żadnym z tych problemów nie sposób sobie poradzić osobno. Gorzej, działania na rzecz klimatu polegające na rozwoju neutralnej klimatycznie infrastruktury cywilizacyjnej mogą przynieść odwrotny do zamierzonego skutek, jeśli w ich konsekwencji dojdzie do degradacji środowiska.

Czytaj też: Pierwsze miasto neutralne klimatycznie na świecie

Więcej wolnej przyrody

Najwyższy czas działać razem, zgodzili się przedstawiciele Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych oraz Międzyrządowej Platformy ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu. To ciała gromadzące naukowców wspierających Ramową Konwencję ds. Zmian Klimatycznych ONZ (UNFCCC) oraz Program Środowiskowy ONZ (UNEP). Przekonywanie, co jest ważniejsze – klimat czy środowisko – nie ma sensu.

Czy jednak, nawet jeśli naukowcy z różnych dziedzin znajdą wspólny język, potrafimy skorzystać z ich wiedzy i ustaleń? Już dotychczas formułowane wyzwania oszałamiały złożonością niezrozumiałą dla większości zwykłych ludzi i polityków. Jak poradzić sobie z jeszcze bardziej skomplikowanym opisem problemów i świadomością, że coraz bardziej brakuje czasu, by wdrożyć skuteczne rozwiązania?

To prawda, zgadzają się autorzy raportu „Bioróżnorodność i zmiana klimatyczna”. Nie chodzi jednak o to, żeby wszyscy rozumieli całą złożoność, tylko o przyjęcie do wiadomości, że ona istnieje, i uwzględnianie tego faktu w podejmowanych i projektowanych działaniach. Projektowanie to mogą ułatwić podpowiedzi z raportu. Wynika z nich, że np. budując nową neutralną klimatycznie infrastrukturę energetyczną, trzeba jednocześnie zwiększać obszary przyrody wolnej od ingerencji człowieka. Do 2030 r. powinny one objąć 30 proc. Ziemi. W chwili obecnej ochroną objętych jest zaledwie 15 proc. obszarów lądowych i 7,5 proc. oceanów. Ich powiększenie nie jest kaprysem ekooszołomów, tylko warunkiem zapewnienia wysokiej jakości życia dla ludzi i szybszego osiągnięcia celów klimatycznych.

Czytaj też: Dlaczego mapa wycinek zezłościła leśników?

Nie sadzić bez sensu

Rozwój obszarów chronionych to tylko jedna z rekomendacji podpowiadających, co robić. Spiesząc się, by osiągnąć cele walki o klimat i bioróżnorodność, należy jednak unikać marszu na skróty. Sadzenie na siłę lasów na terenach, które nie mają leśnego charakteru, wcale nie musi prowadzić do zwiększenia wychwytu dwutlenku węgla przez drzewa, bo grozi zniszczeniem lokalnych ekosystemów i ich zdolności do samoregulacji. Podobnie jest z przemysłowymi uprawami bioenergetycznymi. Być może zmniejszają uzależnienie od paliw kopalnych, nie muszą jednak wcale poprawiać bilansu odporności na zmiany klimatyczne.

Działaniom systemowym uwzględniającym złożoność muszą towarzyszyć działania lokalne, wykorzystujące zasoby wspólnot i ich wiedzę. Rozwiązania narzucane z góry mogą przynieść więcej kłopotów niż korzyści. Dlatego ważny jest rozwój metod wielopoziomowego zarządzania, w którym jest miejsce dla organizacji międzynarodowych, rządów krajowych, samorządu i samoorganizująqego się społeczeństwa.

Czytaj też: Globalny kryzys leśny

Klimat. Niewiedza nie usprawiedliwia

Raport „Bioróżnorodność i zmiana klimatyczna” przytłacza złożonością, to prawda. Budzi też jednak nadzieję – skoro jesteśmy w stanie przy pomocy naukowców tę złożoność opisać, to nie jesteśmy bezradni. A mając dostęp do rzetelnej wiedzy, nie możemy tłumaczyć braku działania lub podejmowania działań wręcz szkodliwych nieświadomością. Wspólna publikacja IPCC i IPBES jest ważnym wydarzeniem poprzedzającym szczyt klimatyczny ONZ COP26 w Glasgow zaplanowany na listopad.

Czytaj też: Szczyt klimatyczny Bidena. Piękne słowa nie wystarczą

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną