Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Szczepionka przeciw HIV. Miał być przełom, a jest porażka. Ale nauka się nie poddaje

Co roku wykrywa się blisko 1,5 mln nowych infekcji, a w ich konsekwencji umiera 600 tys. osób. Co roku wykrywa się blisko 1,5 mln nowych infekcji, a w ich konsekwencji umiera 600 tys. osób. rbhavana / PantherMedia
Kolejna szczepionka przeciw HIV poległa w zaawansowanej fazie badań klinicznych. Okazała się bezpieczna, ale nieskuteczna. Mimo rozczarowań wysiłki, by pokonać wirusa u źródeł, nie ustają.

Z HIV żyje na świecie przynajmniej 38 mln ludzi, dwie trzecie z nich w Afryce. Co roku wykrywa się blisko 1,5 mln nowych infekcji, a w ich konsekwencji umiera 600 tys. osób. HIV to problem zauważalny również w Polsce. Ubiegłoroczna liczba zakażeń wykrytych w naszym kraju była rekordowa, odkąd w 1985 r. odnotowano pierwszy przypadek. Zaniepokojenie budzi fakt, że znaczna część zakażeń wykrywana jest u nas w bardzo późnym stadium, niekiedy pełnoobjawowego AIDS. Na dodatek wirus wciąż kapitalizuje się dzięki krążącym na jego temat mitom (np. że infekcja dotyczy jedynie gejów i narkomanów). Jak wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Instytutu Badawczego, kontakty homoseksualne wśród mężczyzn za transmisję wirusa odpowiadają w 21 proc., stosowanie narkotyków w iniekcjach – w 13 proc. Kontaktom heteroseksualnym można przypisać 17 proc. przypadków, a w aż 48 proc. dokładna droga zakażenia nie została ustalona.

Czytaj także: Mamy rekordowo dużo zakażeń HIV w Polsce. Z kilku powodów

Dzięki nauce udało się opracować leki, które co prawda nie eliminują HIV z organizmu, ale mogą wirusa kontrolować. Drastycznie zmniejszają ryzyko jego dalszej transmisji i zapewniają pacjentom dobrą jakość życia. 40 lat temu 20-latek z wynikiem potwierdzającym infekcję żył przeciętnie kilka lat. Dziś oczekiwana długość jego życia to średnio 55 lat. Ale leki nie są bez wad. Po pierwsze, ich przyjmowanie wiąże się z ryzykiem różnych, także poważnych, skutków ubocznych. Po drugie, przerwanie terapii skutkuje intensywnym namnażaniem się wirusa. Po trzecie, mimo rozmaitych programów humanitarnych ok. 30 proc. zainfekowanych wciąż nie ma do nich dostępu. Po czwarte wreszcie, istnieją szczepy wirusa oporne na te leki.

Ad26.Mos4.HIV trafia do ostatecznej fazy badań

Zamiast leczyć, lepiej zapobiegać. Na przykład poprzez szczepienia. Mimo astronomicznej sumy już 20 mld dol. przeznaczonej na badania od lat 80. wciąż brakuje skutecznego preparatu. Dlaczego? Zewnętrzna powierzchnia wirusa pokryta jest glikanami, które zasłaniają w ten sposób białka, przeciw którym zaszczepiony powinien wytworzyć przeciwciała. Na szczęście są w tej powłoce luki, swoista pięta achillesowa HIV. Kolejnym wyzwaniem jest jednak tempo mutacji – HIV zmienia się szybciej niż wiele innych wirusów RNA, w tym SARS-CoV-2. Znalezienie bezpiecznej i skutecznej szczepionki okazało się więc jednym z największych wyzwań zdrowia publicznego naszych czasów.

Co jakiś czas pojawiają się preparaty, z którymi wiąże się ogromną nadzieję i które trafiają do zaawansowanej fazy badań klinicznych. Była wśród nich szczepionka Ad26.Mos4.HIV, opracowana przez firmę Janssen we współpracy z koncernem Johnson & Johnson. Jej działanie opiera się na immunogenach mozaikowych, czyli cząsteczkach zdolnych do wywołania odpowiedzi układu odporności, które opracowano dla różnych szczepów wirusa. Do ich wprowadzenia wykorzystano zmodyfikowanego adenowirusa typu 26 (opierając się na nim, opracowano również szczepionkę na covid firm Janssen i Johnson & Johnson), a także miks białek HIV z dodatkiem fosforanu glinu jako adiuwantu, czyli substancji wzmacniającej odpowiedź immunologiczną na szczepienie.

Czytaj także: Coraz więcej seniorów zakażonych wirusem HIV

Bezpieczna, ale nieskuteczna

Wstępne fazy badań klinicznych w USA i Rwandzie napawały optymizmem. Podanie preparatu nie powodowało niepokojących skutków ubocznych, a zarazem pobudzało układ odporności do produkcji przeciwciał skierowanych przeciw otoczce HIV. Najbardziej optymalny wydawał się reżim, w którym uczestnicy otrzymywali komponent zawierający adenowirusa cztery razy co 12 tygodni, a dodatkowo podczas dwóch ostatnich wizyt również wspomnianą mieszankę białek.

Ad26.Mos4.HIV trafiła wreszcie do finalnej fazy trzeciej badań, które miały rozstrzygnąć o jej skuteczności. Rozpoczęto je w 2019 r. Wzięło w nich udział ponad 50 ośrodków m.in. w Argentynie, Brazylii, Peru, Puerto Rico, Meksyku, USA, Hiszpanii, Włoszech, a także Polsce. Do udziału zrekrutowano blisko 3,9 tys. cispłciowych mężczyzn i transpłciowych osób utrzymujących kontakty seksualne z mężczyzną cispłciowym i/lub osobą transpłciową. Uczestnicy byli w losowy i zaślepiony sposób przydzielani do grup otrzymujących szczepionkę bądź placebo.

Czytaj także: Naznaczeni. Co boli najbardziej w życiu z wirusem HIV

Badanie przewidziano na cztery lata, a zatem w 2023 r. można było spodziewać się jego wyników. Mimo rozbudzonych nadziei wiadomo już, że przełomu nie będzie. Analiza dostępnych do tej pory danych wykazała, że zastosowany schemat szczepienia nie chronił przed infekcją. Uznano więc, że kontynuowanie badania nie ma sensu, i poinformowano o tym uczestników. Projekt tej szczepionki przeciw HIV nie będzie już finansowany.

Szczepionka na HIV. Nauka się nie poddaje

Fiasko Ad26.Mos4.HIV jest oczywiście rozczarowujące, ale z pewnością nie zaskakujące. Chociażby dlatego, że już rok temu wstrzymano fazę drugą badania klinicznego tego samego preparatu, które było prowadzone w subsaharyjskiej Afryce wśród kobiet. I w tym przypadku okazał się on bezpieczny, ale nieskuteczny w porównaniu z placebo. Efekt ochronny zaobserwowano jedynie u uczestniczek w wieku 31–35 lat, ale liczebność tej grupy była za mała, by wyciągnąć jednoznaczne wnioski.

Była to już piąta szczepionka przeciw HIV, której udało się zabrnąć w badaniach tak daleko, ale porażka jest wpisana w naturę testowania nowych preparatów medycznych. Przykładowo w latach 2010–17 aż 90 proc. badań klinicznych zakończyło się niepowodzeniem. Społeczeństwo dostrzega zazwyczaj efekt całego procesu tworzenia leku czy szczepionki, praca naukowa, jaka stoi za każdym tego rodzaju osiągnięciem, jest jednak mozolna, a w większości także frustrująca i rozczarowująca. Na szczęście łączy się zwykle z silną motywacją, by działać dalej, szukać nowych dróg i rozwiązań.

Czytaj także: CRISPR kontra HIV? Czy da się wyciąć wirusa raz na zawsze

Przeciwciała szeroko neutralizujące HIV i szczepionki mRNA

Tak będzie i w tym przypadku. Na wcześniejszych, poprzedzających trzecią fazę etapach badań klinicznych jest obecnie ok. 20 preparatów. Największą uwagę skupiają te projekty, których celem jest pobudzenie układu odporności do wyprodukowania tzw. przeciwciał szeroko neutralizujących HIV, czyli tych, które dobrze rozpoznają mocno zakonserwowane fragmenty glikoprotein otoczki wirusa. Wykrywa się je u 20–30 proc. zakażonych po dwóch–czterech latach od infekcji. Zdolne do ich wyprodukowania komórki prekursorowe ma niemal każdy człowiek na świecie. Cała sztuka polega więc na tym, by je do tego odpowiednio sprowokować. Czy to możliwe? Wszystko wskazuje na to, że tak.

Pod koniec 2022 r. opublikowano na łamach „Science” wyniki badania klinicznego pierwszej fazy preparatu, który jako pierwszy w historii rozwoju szczepionki przeciw HIV miał pobudzać produkcję przeciwciał szeroko neutralizujących HIV. W tym celu zaprojektowano białko eOD-GT8, a do badania zrekrutowano 48 uczestników. Szczepionka okazała się bezpieczna, a u 97 proc. ukierunkowała w pożądany sposób komórki odpornościowe do produkcji przeciwciał prekursorowych. Do ich przekształcenia w szeroko neutralizujące potrzebne będą odpowiednio przygotowane dawki przypominające. Dopiero dalsze badania wykażą, czy to się udało, a szczepionka faktycznie skutecznie chroni przed HIV.

W 2021 i 2022 r. rozpoczęły się również badania kliniczne pierwszej fazy dwóch różnych projektów na szczepionkę mRNA, które opracowała amerykańska Moderna. Wykorzystują różne podejścia, ale ich celem jest, podobnie jak w przypadku eOD-GT8, ukierunkowanie komórek immunologicznych do przekształcenia się w fabryki przeciwciał prekursorowych, a następnie wspieranie ich dojrzewania do szeroko neutralizujących. Celem trwających badań jest sprawdzenie różnych reżimów szczepienia, ich bezpieczeństwa i immunogenności. Jeśli wyniki okażą się korzystne, możliwe będzie prowadzenie dalszych analiz, włącznie ze sprawdzającą skuteczność fazą trzecią.

Biorąc pod uwagę trwające badania kliniczne potencjalnych szczepionek przeciw HIV, sukces na tym polu może być w naszym zasięgu już za trzy–pięć lat. Być może na bezpieczny preparat chroniący przed infekcją wirusem przyjdzie poczekać nieco dłużej. Pewne jest tylko to, że nauka w walce z HIV się nie podda.

Czytaj także: Badajmy się! Osoba z HIV może żyć normalnie

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polak w górach. Gamoń w laczkach? Ile prawdy w stereotypach

Rozpoczął się feryjny najazd Polaków na polskie góry. Potwierdzi się zapewne coraz oczywistsza z roku na rok obserwacja, że gór mamy mało, zaś Polaków objawiających ich umiłowanie przybywa. Nomen omen – lawinowo.

Ewa Wilk
26.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną