Śmieci - wieczny polski problem

Kraj bez segregacji
Polska nie spełnia unijnych wymagań przy selekcji i składowaniu odpadów komunalnych. Grożą nam za to ostre sankcje ze strony Brukseli. Rząd twierdzi, że wie, jak ten śmietnik posprzątać. Zapłacą za to głównie konsumenci.
Kłopoty widać na każdym etapie zbierania, segregacji i przetwarzania śmieci
kaiser henryk/BEW

Kłopoty widać na każdym etapie zbierania, segregacji i przetwarzania śmieci

System miał działać jak w dobrym zegarku: producenci i importerzy towarów zbierają wyznaczone przez ustawodawcę ilości opakowań, gminy ustalają zasady selektywnej zbiórki, mieszkańcy, zamiast wrzucać całą zawartość kubłów do zsypów, butelki, szkło i makulaturę wkładają do ustawionych pod domami pojemników. To, jak teoria rozmija się z praktyką, widać niestety na każdym kroku. Wciąż nieliczne i zawsze przepełnione pojemniki świadczą o tym, że Krajowy Plan Gospodarki Odpadami to w większości zbiór pobożnych życzeń.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną