Węgry bez pieniędzy z MFW

Finansowy czardasz
Czy można pożyczyć naprawdę duże pieniądze z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i niespecjalnie przejmować się jego zaleceniami? W każdym razie można próbować. Szanse na sukces są jednak mizerne. Na własnej skórze przekonały się teraz o tym Węgry.

Przez minione dwa lata Fundusz i Unia pożyczyły tracącym wypłacalność Węgrom (mają relatywnie największe długi spośród wszystkich nowych członków UE) prawie 20 mld dolarów, ale w zamian czekały na „krew, pot i łzy”, politykę zaciskania pasa i ograniczania wydatków państwa. Do niedawna tak też, częściowo, było.

Nowy, centroprawicowy rząd Viktora Orbana woli teraz jednak próbować ucieczki do przodu. Chce obniżać podatki i rozkręcać gospodarkę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną