Komu służą spółdzielnie mieszkaniowe

Spółdzielca pójdzie na swoje?
Relikt z PRL, niepoddający się kontroli, nieliczący się z ludźmi – to częste określenia spółdzielni mieszkaniowych. Dotychczasowe próby odrodzenia spółdzielczości się nie powiodły. Posłowie PO podejmują kolejną – radykalną.
Domy spółdzielcze stoją często na gruntach, które ani nie zostały oddane spółdzielniom w użytkowanie, ani nie są ich własnością
Janusz Kapusta/Corbis

Domy spółdzielcze stoją często na gruntach, które ani nie zostały oddane spółdzielniom w użytkowanie, ani nie są ich własnością

Parlament wciąż stara się zreformować spółdzielnie mieszkaniowe. W komisjach sejmowych jest kilka projektów ustaw, zmieniających zasady działania tych spółdzielni, a pod koniec listopada doszedł kolejny, zgłoszony przez posłów Platformy Obywatelskiej. Wnioskodawcy nie będą mieli łatwo, projektu nie popiera nawet koalicyjny PSL. Znalazło się w nim jednak kilka propozycji, które zasługują na uwagę, bez względu na to, jaki będzie ostatecznie ich los.

Proponujemy nowy model spółdzielni mieszkaniowej, która docelowo ma zrzeszać właścicieli lokali – powiedziała podczas pierwszego czytania projektu ustawy posłanka Lidia Staroń, reprezentująca wnioskodawców. To główna idea projektu. Spółdzielcy, którzy mają mieszkania własnościowe, dostaliby z mocy ustawy prawo odrębnej własności. Bez sporządzania aktu notarialnego (patrz ramka). Posiadacze mieszkań własnościowych nie palili się dotychczas do pełnej własności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną