Przegląd gadżetów na Euro 2012

(Nie)zbędnik kibica
Wydaje się, że Euro 2012 zainspirowało producentów wszystkiego. Oferowany asortyment dzieli się na licencjonowany i pasożytujący na mistrzostwach. Oraz zbędny i całkowicie zbędny.
Hanna Musiałówna/Polityka

Gdybyś zaopatrzył się we wszystkie gadżety, na które wpadli pomysłowi producenci, twoje życie wyglądałoby tak:

W pokoju dziecięcym dzwoni eurobudzik. Jest licencjonowany, czyli z pełnym eurologo plus motywy zatwierdzone przez UEFA i dwa razy droższy niż asortyment pasożytujący na mistrzostwach, wykorzystujący wizerunek piłki, flagi, orła i inne. Dostępny w wariantach: koszulka ze wskazówkami do zawieszenia na ścianę albo puszka zaczynająca tykać dopiero po jej otwarciu.

Ubrany w europiżamę, dźwigasz się z europościeli („Jak sobie pościelisz, tak wygra twoja drużyna”) i europoduszek („Śnij o zwycięstwie”).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną