Grupy interesów w polskiej służbie zdrowia

Powikłania i przerzuty
Polską służbą zdrowia nie rządzi ani władza, ani rynek, tylko coraz silniejsze grupy interesów. Dobro pacjentów w ogóle się nie liczy.
Wszechwładza NFZ, wynikająca z faktu, że to on finansuje całą służbę zdrowia (już prawie za 70 mld zł rocznie), budzi wątpliwości.
Rafał Guz / FOTORZEPA/Forum

Wszechwładza NFZ, wynikająca z faktu, że to on finansuje całą służbę zdrowia (już prawie za 70 mld zł rocznie), budzi wątpliwości.

Minister zdrowia nie ma ani władzy, ani pieniędzy. Te znajdują się w NFZ. Bartosz Arłukowicz właśnie zwrócił się do premiera z wnioskiem o odwołanie jego prezesa Jacka Paszkiewicza. Na personaliach jednak nie powinno się zakończyć. Na razie w sytuacjach awaryjnych, których ostatnio zdarza się coraz więcej, minister okazuje się kompletnie bezradny. Ponosi polityczną odpowiedzialność za to, co tylko w niewielkim stopniu zależy od niego.

Lekarze znów grożą protestem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną