Czy Dreamliner uratuje LOT?

Sny o potędze
Lot dostaje pierwszego Dreamlinera. Dzięki niemu ma częściej latać do Azji, wożąc tam pasażerów nie tylko z Polski. Czy maszyna reklamowana jako samolot marzeń uratuje naszego flagowego przewoźnika?
Boeing 787 Dreamliner w barwach lotu.
Ed Turner/materiały prasowe

Boeing 787 Dreamliner w barwach lotu.

Pod względem marketingowym polskiej linii tym razem niczego nie można zarzucić. Od dawna chwali się nowym samolotem, dzięki któremu zachwyci pasażerów. Teraz już nieważne, że na wielkiego Boeinga 787, zwanego Dreamlinerem, Lot musiał czekać aż cztery lata dłużej, niż obiecywał producent. Zalety Dreamlinera podkreśla każdy magazyn pokładowy, duży model tego lotniczego cacka wita wchodzących do siedziby Lotu niedaleko stołecznego lotniska, a na stronie internetowej przewoźnik zachęca do kupna biletów na pierwsze, promocyjne rejsy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną