Kulinarne upodobania Polaków

Danie tanie niesłychanie
Ostatnio amerykański dziennik „USA Today” za jedną z europejskich atrakcji gastronomicznych uznał polskie bary mleczne. Fakt, jest to pewna egzotyka. Bo chociaż mamy już ponad 100 tys. jadłodajni, nie dorobiliśmy się polskiego, rozpoznawalnego stylu restauracji, tak jak Chińczycy czy Włosi. Powód? Polak jest bardzo specyficznym klientem.
Sphinx jest najbardziej popularną siecią polskich restauracji, szczególnie wśród kobiet.
Włodzimierz Wasyluk/Reporter

Sphinx jest najbardziej popularną siecią polskich restauracji, szczególnie wśród kobiet.

Niby jadamy na mieście coraz częściej, ale od zakładów gastronomicznych oczekujemy przede wszystkim, że będzie się można najeść za nieduże pieniądze. Jak wykazują sondaże, przeciętny akceptowany rachunek za obiad nie powinien być wyższy niż 25 zł od osoby. Tylko naprawdę zamożni akceptują sumę 45 zł. Trochę za mało jak na dobrą restaurację. Nawet najbardziej znani polscy kucharze marnie więc radzą sobie jako restauratorzy. A taki np. Jamie Oliver, najbardziej znany kucharz na świecie, dorobił się już 150 mln funtów, choć ma dopiero 37 lat.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną