Hamowanie z Pendolino

Draka z dziobakiem
Pendolino to po włosku wahadełko. Prorocza nazwa. Bujamy się z tym wahadełkiem już drugą dekadę.
Polska infrastruktura nie jest jeszcze przygotowana do tak szybkich pociągów.
Łukasz Zarzycki/Forum

Polska infrastruktura nie jest jeszcze przygotowana do tak szybkich pociągów.

Miał się nazywać Błyskawica, Aero albo Bielik. PKP Intercity (PKP IC) dla swojego flagowego superekspresu wolało jednak urzędową nazwę EIC Premium. Kolejowi entuzjaści przezwali Pendolino pieszczotliwie dziobakiem, ze względu na charakterystycznie wydłużoną przednią część.

Choć pierwsze dziobaki stoją bezczynnie w warszawskim centrum serwisowym, to stały się ulubionym środkiem transportu polityków. W ostatnich tygodniach niemal każdy czuł potrzebę przejechania się po Pendolino i wydania werdyktu w sprawie umowy: zerwać czy nie zerwać?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną