Za opóźnienie polskiego projektu jądrowego odpowiadają Rosjanie?

Atom nas nie zbawi
Czy nie popadamy w paranoję, podejrzewając Rosjan o opóźnianie polskiego programu energetyki jądrowej, budowy Gazoportu i o wywołanie kryzysu w górnictwie?
Elektrownia atomowa w Jaslovskich Bohunicach na Słowacji.
Janos Korom Dr/Wikipedia

Elektrownia atomowa w Jaslovskich Bohunicach na Słowacji.

„Rzeczpospolita” alarmuje: polski program energetyki jądrowej znalazł się na zakręcie. Powodem jest niesolidna australijska firma prowadząca badania środowiskowe, za którą być może stoją Rosjanie. Na nich też ciążą podejrzenia o spowodowanie opóźnień przy budowie Gazoportu i wywołanie kryzysu w górnictwie. Czy nie popadamy w paranoję?

Spółka PGE EJ1 przygotowująca budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej postanowiła rozwiązać umowę z australijską firmą WorleyParsons, która została zatrudniona do przeprowadzenia badań środowiskowych niezbędnych do uzyskania zgody na budowę elektrowni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną