Rynek

Dobrobyt z dodruku

Europejski Bank Centralny skupi rzadowe obligacje: dlaczego teraz?

Strefa euro po raz pierwszy od wybuchu kryzysu da wszystkim swoim mieszkańcom pozytywny bodziec ekonomiczny.

Nie, nie chodzi o nowy statek wycieczkowy ochrzczony imieniem królowej Elżbiety. QE to skrót od quantitative easing, czyli luzowania ilościowego – najcięższej broni stosowanej przez banki centralne do zwalczania stagnacji. W okresach dekoniunktury Fed, EBC czy NBP obniżają zwykle stopy procentowe. Ale co zrobić, gdy stopy są już zerowe, a gospodarka dalej nie chce zapalić? W 2008 r. Ameryce groziła depresja i Fed uznał, że trzeba zaryzykować. Dopisał kilka zer do własnego rachunku i za stworzone w ten sposób wirtualne pieniądze zaczął skupować z rynku aktywa finansowe, głównie obligacje własnego rządu.

Polityka 5.2015 (2994) z dnia 27.01.2015; Komentarze; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobrobyt z dodruku"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Doktorat prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Po ponad 30 latach od publicznej obrony znów dostępna jest praca doktorska Jarosława Kaczyńskiego. Poszukiwano jej od lat, spekulując nawet, czy aby taka na pewno powstała, bądź czy nie zawiera treści mało dziś politycznie poprawnych.

Marek Henzler
25.06.2007