PiS jednoczy kolej

Losy kolei
Nowa władza planuje dużo zmian na torach. W zarządach firm kolejarze zastąpią finansistów, a wojna ze związkami ma się skończyć. Ale czy pasażer doczeka się wreszcie wspólnego biletu na wszystkie pociągi?
Dla pasażera PiS ma jedną, konkretną obietnicę, która mogłaby przynieść partii wiele punktów. To powrót do wspólnego biletu, który kiedyś był przecież na kolei normą.
Jacek Szydłowski/Forum

Dla pasażera PiS ma jedną, konkretną obietnicę, która mogłaby przynieść partii wiele punktów. To powrót do wspólnego biletu, który kiedyś był przecież na kolei normą.

Pierwsze bankomaty (tak z przekąsem nazywa się tutaj menedżerów z sektora finansów) pojawiły się w spółkach kolejowych w 2012 r. Najbardziej znanym stał się Jakub Karnowski, nowy prezes PKP SA, kiedyś bliski współpracownik Leszka Balcerowicza, nieukrywający liberalnych poglądów gospodarczych. Zasłynął stwierdzeniem, że kolej w ogóle nie powinna być dotowana. Na takie słowa nigdy nie pozwoliłby sobie szef Deutsche Bahn czy francuskiego SNCF. Wkrótce finansiści opanowali zarządy wszystkich ważniejszych spółek – od PKP Intercity przez Polskie Linie Kolejowe aż po PKP Cargo.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj