Miasta, które nie zasypiają

Życie bez snu
W Londynie ruszyło całodobowe metro, w Tokio można wreszcie tańczyć do rana, a w Amsterdamie pracuje nocny burmistrz. Witajcie w całodobowej ekonomii.
Singapur nocą. Azjatyckie metropolie to liderzy rynku 24/7.
Sam Kang Li/Bloomberg/Getty Images

Singapur nocą. Azjatyckie metropolie to liderzy rynku 24/7.

„Miasto, które nie śpi” – chwytliwy slogan nadużywany w broszurach turystycznych właśnie się urzeczywistnia. Przybywa metropolii, które chcą zarabiać całą dobę. Oraz mieszkańców, dla których sen jest tylko jedną z wielu możliwości spędzania czasu.

W piątkową sierpniową noc Sadiq Khan, nowy burmistrz Londynu, odbył przełomową, choć niepozorną podróż. Wraz z innymi mieszkańcami skorzystał z pierwszej w historii nocnej zmiany metra. Teraz na liniach Victoria i Central pociągi w weekendy kursują co 10–20 minut przez całą noc, jesienią tak samo będzie na liniach Jubilee, Picadilly i Northern.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną