Marihuana na rządowych plantacjach. Szykuje się rewolucja?
Legalizować czy nie? Argumenty są różne, jednak większość ekonomistów już od dawna jest za.
Carlos Gracia/Flickr CC by 2.0

Oj, dzieje się ostatnio na froncie tzw. zioła. Ministerstwo zdrowia już wytypowało trzy rządowe plantacje, w których będzie hodować konopie, a potem produkować z nich leki. Marihuana to uznany sposób łagodzenia wielu chorób od jaskry po nowotwory, a po co mamy sprowadzać z Holandii zawierający kannabinoidy susz i płacić za niego 10-20 tys. złotych?

Pytał o to niedawno wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda w rozmowie z Klarą Klinger w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. W tym wywiadzie wiceminister mówił też, że „docelowo mogłyby to być uprawy prywatne, spełniające ustawowe wymagania i podlegające systematycznej i dokładnej kontroli”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną