Czarny Piątek: dlaczego kopiujemy amerykańską tradycję, zamiast wymyślić coś własnego?
Czarny Piątek to kolejna próba sztucznego przeszczepienia na nasz grunt obcego zwyczaju. Ale inaczej niż w Ameryce nasze sklepy rabatami raczej nie rozpieszczają.
Czarny Piątek
Luis Llerena/StockSnap.io

Czarny Piątek

Galerie handlowe i sklepy internetowe nie mają dzisiaj w zasadzie wyboru. Jeszcze kilka lat temu tego hasła nieśmiało używali tylko niektórzy. Teraz gorączka ogarnęła wszystkich. Każdy zatem kusi w reklamach hasłem „Czarnego Piątku”, bardziej nawet z obawy, żeby nie zostać w tyle, a nie z przekonania, że taka wyprzedaż ma sens. Przecież tyle lat polski handel żył bez niej i krzywda mu się żadna nie działa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną