Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Fedrowanie w chmurach

Przyszłość gospodarki to górnictwo danych

Przewidywanie tego, co zrobi konsument, jest największym wyzwaniem analityki predykcyjnej, podstawowej gałęzi górnictwa danych. Przewidywanie tego, co zrobi konsument, jest największym wyzwaniem analityki predykcyjnej, podstawowej gałęzi górnictwa danych. Miguel S. Salmeron/The Image Bank / Getty Images
Górnictwo danych to przyszłość gospodarki. Nowi górnicy przekopują się przez góry informacji, jakie na nasz temat gromadzą banki, urzędy, firmy telekomunikacyjne, sklepy. Podobno chcą nas lepiej poznać...
Przez to, że nasze życie społeczne przenosi się ze świata realnego do cyfrowego i większość kontaktów utrzymujemy za pośrednictwem Facebooka, amerykański koncern ma szansę poznać nas lepiej niż własna rodzina.Todor Tsvetkov/Getty Images Przez to, że nasze życie społeczne przenosi się ze świata realnego do cyfrowego i większość kontaktów utrzymujemy za pośrednictwem Facebooka, amerykański koncern ma szansę poznać nas lepiej niż własna rodzina.

Kto z nas nie czytał listy dowodów, że żyje w XXI w.? Z tego internetowego żartu śmieli się chyba wszyscy, którzy odkryli, że i oni, wstając w nocy, sprawdzają przy okazji, czy nie dostali jakiegoś maila, a nowy dzień zaczynają od wizyty w internecie. Wpadają w panikę, orientując się, że wyszli z domu bez telefonu, w którym mają zapisanych 15 numerów do czterech członków rodziny. Do zakupu gotówkowego muszą się przygotować, bo tak się przyzwyczaili do płacenia kartami, że nawet domową mikrofalówkę usiłowali kiedyś uruchomić za pomocą kodu PIN.

Przesada? Chyba niewielka. Stajemy się coraz bardziej obywatelami cyfrowego świata. I nie ma co zaprzeczać, bo dowody zostawiamy na każdym kroku. Można je znaleźć w naszym komputerze, smartfonie, w systemie dostawcy internetu, na serwerach Google, Microsoftu, Apple, Facebooka. Każda strona internetowa nas rozpoznaje i rejestruje naszą aktywność.

Wszyscy są nas strasznie ciekawi – bankowcy, handlowcy, usługodawcy. Ile mamy lat, gdzie pracujemy, jak mieszkamy, ile zarabiamy, ile wydajemy, jakie robimy zakupy? Nasz telefon wie niemało i po kryjomu dzieli się informacjami, nawet nas o tym nie uprzedzając. Google obserwuje, czego chcemy się dowiedzieć za pomocą jego wyszukiwarki i o czym piszemy w mailach. Jeśli mamy włączony GPS i korzystamy z map, wie, gdzie jesteśmy teraz i gdzie byliśmy wczoraj. Może przewidzieć, gdzie i kiedy będziemy jutro.

Pokaż mi swoje lajki…

Przez to, że nasze życie społeczne przenosi się ze świata realnego do cyfrowego i większość kontaktów utrzymujemy za pośrednictwem Facebooka, amerykański koncern ma szansę poznać nas lepiej niż własna rodzina. To już nie internetowy żart, ale naukowo stwierdzony fakt. Zespół naukowców z Uniwersytetu Cambridge (w tym Polak dr Michał Kosiński) przeprowadził niedawno eksperyment, udowadniając, że wyłącznie na podstawie facebookowych lajków można poznać czyjąś osobowość.

Polityka 1.2017 (3092) z dnia 27.12.2016; Rynek; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Fedrowanie w chmurach"
Reklama