Karuzela stanowisk w państwowych spółkach

Boski prąd
To nieprawda, że ławka kadrowa PiS w gospodarce jest krótka. Jest tak długa, że wymiany zarządów w spółkach Skarbu Państwa odbywają się co kilka miesięcy. Nominatom na ogół brakuje kwalifikacji, ale dziś to żaden problem.
Karuzela kadrowa powoduje paraliż decyzyjny, bo każdy nowy prezes musi zorientować się, dokąd trafił i czym zajmuje się spółka, którą będzie zarządzał.
Pier Michele Malucchi/RooM RF/Getty Images

Karuzela kadrowa powoduje paraliż decyzyjny, bo każdy nowy prezes musi zorientować się, dokąd trafił i czym zajmuje się spółka, którą będzie zarządzał.

Pomorski koncern energetyczny Energa od grudnia 2015 r. ma już czwartego prezesa. Pierwszy, Roman Pionkowski, był doświadczonym energetykiem, więc na stanowisku utrzymał się kilka tygodni. Wtedy pojawił się Dariusz Kaśków. Nowy prezes był samorządowcem, byłym prezesem SKOK Krapkowice i z energetyką wcześniej miał krótką styczność. Wywodził się jednak z Dolnego Śląska i był zaufanym ówczesnego ministra skarbu Dawida Jackiewicza, a przez to także samego Adama Lipińskiego, jednego z najważniejszych ludzi w PiS.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną