Poczta Polska: jak sobie radzi państwowy monopolista

Piszcie, płaćcie i nie płaczcie
Rosnące opłaty za listy, kolejki do pocztowych okienek, placówki zamienione w sklepy z dewocjonaliami. Poczta Polska wstaje z kolan dzięki ustawowemu monopolowi. Słono nas to będzie kosztowało.
Poczta Polska za obsługę korespondencji administracji publicznej zainkasuje w tym roku jeszcze 582 mln zł.
Włodzimierz Wasyluk/Reporter

Poczta Polska za obsługę korespondencji administracji publicznej zainkasuje w tym roku jeszcze 582 mln zł.

Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, musiała się ostatnio wybrać na pocztę. Nie jako minister, ale prywatnie. Jak większość Polaków wyszła wkurzona, czego upust dała na Twitterze: „Pół godz. na poczcie, żeby wyrobić pełnomocnictwo dla męża do odbioru przesyłek. Dostałam karteczkę papieru ze stemplem i numerem pełnomocnika. Po co?”. Potem jeszcze dodała, że za ten papierek musiała zapłacić – bagatela – 26 zł. Pod jej tweetem posypały się komentarze, bo w sprawach poczty każdy ma długi rachunek krzywd.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną