Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Rynek

Do góry kołami

Czym będziemy jeździć w niedalekiej przyszłości

Model elektrycznego napędzanego wodorem SUV-a Hyundaia podglądany za pośrednictwem technologii augmented reality pokazującej jego wewnętrzną konstrukcję. Model elektrycznego napędzanego wodorem SUV-a Hyundaia podglądany za pośrednictwem technologii augmented reality pokazującej jego wewnętrzną konstrukcję. SeongJoon Cho/Bloomberg
Kończy się motoryzacja, jaką znamy. Nadjeżdża nowa, w której niemal wszystko się zmienia. Zabraknąć może nawet legendarnych marek – Volkswagena, Forda czy Toyoty.
Mercedes EQmateriały prasowe Mercedes EQ

Hyundai po raz pierwszy publicznie pokazał nowy model typu FCEV, czyli z ogniwami wodorowymi. To samochód elektryczny, który zamiast ciężkich akumulatorów ma na pokładzie małą elektrownię wytwarzającą energię w procesie utleniania wodoru. W opinii wielu ekspertów tak będzie wyglądała przyszłość motoryzacji, przynajmniej w jej paliwowym wymiarze. Zamiast tankować benzynę albo czekać, aż naładują się akumulatory, błyskawicznie zatankujemy zbiornik sprężonym wodorem i bezszelestnie ruszymy w drogę, zostawiając za sobą obłoczek pary wodnej, uboczny efekt pracy ogniw paliwowych.

Polityka 39.2017 (3129) z dnia 26.09.2017; Rynek; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Do góry kołami"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >