Szaleństwo zakupów w Czarny Piątek. W Polsce też?
Wypadający dziś Czarny Piątek, w Stanach dzień wyprzedaży po Święcie Dziękczynienia, w Polsce jest mało znany. Ale handlowcy chcieliby to zmienić.
W USA Czarny Piątek „obchodzi” się od lat 60.
Ethan Hoover/Unsplash

W USA Czarny Piątek „obchodzi” się od lat 60.

Co roku w piątek po Święcie Dziękczynienia, wypadającym w czwarty czwartek listopada, Amerykanie idą do sklepów gotowi na walkę do upadłego. Niektórzy już poprzedniego wieczoru rozkładają namioty i śpiwory w kolejkach przed sklepami, inni liczą, że uda im się zdobyć dobrą pozycję startową od rana. Gdy sklepy się otwierają, rozpoczyna się sprint po najlepsze oferty. Nie brak rannych. Zwycięzcy tego wyścigu wychodzą ze sklepów przede wszystkim ze sprzętem elektronicznym, a zwłaszcza telewizorami i smartfonami.

Choć najlepsze oferty są dostępne od rana, to szał zakupów trwa przez cały dzień, a także przez weekend i poniedziałek. Coraz częściej przenosi się do sieci. Według prognoz Narodowej Rady Handlu w sam Czarny Piątek Amerykanie wydadzą w sklepach nawet 680 mld dolarów. Razem z kolejnymi dniami kwota ta jest znacznie wyższa.

Patrząc na hasła promocyjne polskich sklepów, można łatwo odnieść wrażenie, że Czarny Piątek to tak samo szalony dzień w Polsce. W praktyce to handlowcom zależy na przeniesieniu amerykańskiego zwyczaju, bo Polacy wciąż niewiele o nim wiedzą.

Polak nie zna Czarnego Piątku

W Stanach dzień ten „obchodzi” się od lat 60. Nikt do końca nie wie, kto pierwszy wymyślił tę akcję i skąd wzięła się nazwa – legenda miejska mówi, że pochodzi od czarnego atramentu, którym zapisywano zyski w papierowych księgach rachunkowych.

Do Polski Czarny Piątek trafił dopiero pół wieku później. Też trudno ustalić, kto pierwszy użył tego hasła, ale historia wyszukiwań w Google pokazuje, że ok. 2012–2013 roku Polacy zaczęli interesować się świętem zakupoholików. Brakuje twardych danych o tym, o ile większe są obroty sklepów tego dnia, jednak GfK Polonia sprawdziła, że sprzedaż telewizorów, symbolu czarnopiątkowych zakupów, rośnie w tym tygodniu o ok. 60 proc. przy równoczesnym spadku cen o 7 proc.

Co nie znaczy, że to powszechnie znane i popularne święto. Wręcz przeciwnie, zgodnie z badaniami GfK Polonia prawie dwie trzecie Polaków nigdy dotąd nie spotkało się z określeniem „Czarny Piątek”, a ponad 60 proc. deklaruje, że nie zamierza tego dnia iść na zakupy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną