Upadek motoryzacyjnego bossa

Haki na taikuna
Aresztowanie Carlosa Ghosna, szefa samochodowego sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi, to wydarzenie, które może przesądzić o kształcie światowej branży motoryzacyjnej w nadchodzących latach. Jeszcze nigdy tak wiele nie zależało od losu jednego menedżera.
Carlos Ghosn
Toru Hanai/Reuters/Forum

Carlos Ghosn

Prokuratorzy i funkcjonariusze czekali na prezesa Ghosna na płycie tokijskiego lotniska. Mały odrzutowiec z napisem „Nissan” na silniku, wiozący taikuna, jak nazywa się w Japonii tego najsłynniejszego i najlepiej zarabiającego zagranicznego menedżera, wylądował i odkołował w ustronne miejsce. Drzwi się otworzyły i na pokład weszli funkcjonariusze. Wszystkie rolety na oknach zostały zasunięte. Co było dalej, możemy się domyślić, bo tokijska prokuratura udostępniła tylko krótkie nagranie z całej operacji, która wstrząsnęła Japonią.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj