Rynek

Strajk włoski

Włoski strajk na polskich drogach

Włoskie koncerny budowlane wygrały przetargi na budowę kilkunastu dużych inwestycji drogowych na terenie całej Polski o łącznej długości ok. 220 km i wartości 11,2 mld zł. Włoskie koncerny budowlane wygrały przetargi na budowę kilkunastu dużych inwestycji drogowych na terenie całej Polski o łącznej długości ok. 220 km i wartości 11,2 mld zł. Mateusz Grochocki / EAST NEWS
Włoskie firmy drogowe ogłosiły, że rozpoczętych w Polsce budów mogą nie skończyć, jeśli nie dostaną dodatkowych pieniędzy. W wyborczym roku będzie więc mniej przecinanych przez polityków wstęg, a więcej awantur. Jak do tego doszło?
Firma Astaldi specjalizuje się w pracach tunelowych i buduje nie tylko II linię warszawskiego metra, ale także np. południową obwodnicę Warszawy.Andrzej Hulimka/Forum Firma Astaldi specjalizuje się w pracach tunelowych i buduje nie tylko II linię warszawskiego metra, ale także np. południową obwodnicę Warszawy.

O tym, że na włoskich odcinkach nie dzieje się dobrze, wiadomo było od dawna. Polscy podwykonawcy włoskich firm już dawno protestowali, że nie dostają pieniędzy, a inżynierowie nadzoru raportowali państwowemu inwestorowi, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), o opóźnieniach, przestojach i innych kłopotach. W efekcie GDDKiA zaczęła przejmować obowiązki generalnego wykonawcy, bezpośrednio rozliczając się z podwykonawcami.

Nie było też tajemnicą, że zaawansowanie robót na ogół odbiegało od założonych planów, a z osiąganiem kolejnych kamieni milowych są problemy.

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019