Rynek

Idole obolałych

Tak wygląda ekonomia polityczna populizmu

„Ludzie mający pewną, pełnowymiarową pracę i zarabiający przynajmniej w okolicach mediany są dużo mniej skłonni do głosowania na partie populistyczne. A jeśli mają niepewną i słabo płatną pracę, łatwo dają się przekonać populistom”. „Ludzie mający pewną, pełnowymiarową pracę i zarabiający przynajmniej w okolicach mediany są dużo mniej skłonni do głosowania na partie populistyczne. A jeśli mają niepewną i słabo płatną pracę, łatwo dają się przekonać populistom”. Igor Morski / Polityka
Siergiej Gurijew, główny ekonomista Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, o ekonomii politycznej populizmu.
Siergiej GurijewReuters/Forum Siergiej Gurijew

JACEK ŻAKOWSKI: – Da się ekonomicznymi metodami policzyć, dlaczego ludzie głosują na populistów?
SIERGIEJ GURIJEW: – To możliwe. Porównując zachodzące procesy gospodarcze i ewolucje sympatii politycznych w różnych krajach Zachodu, można wskazać takie policzalne zmiany, przy których sympatia dla nowych populistów w sposób znaczący rośnie. Takie badania prowadzimy w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju.

Da się też policzyć, jak można odsunąć populistów od władzy?

Polityka 32.2019 (3222) z dnia 06.08.2019; Rynek; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Idole obolałych"

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska jako jedyna w Unii nie udostępnia szczepionki HPV

Szczepionka, którą od 12 lat uznaje się na świecie za wybawienie od raka szyjki macicy, w Polsce jest nadal moralnie podejrzana. Wyparowała też z naszego rynku, za co sami jesteśmy sobie winni.

Paweł Walewski
26.08.2019